Related Posts with Thumbnails

Kids wanna have fun!

Nie wiem jak było u Was...ale moje dzieci to pewnego momentu nie wykazywały najmniejszego zainteresowania zabawkami... A Vi będąc jedynaczką przez kilka lat miała problem żeby się samodzielnie bawić...Wszystko zależy od dziecka, bo Igor umiał się zająć sam sobą od małego... Grzechotki, maty edukacyjne, był to wydatek zbędny, na początku uznawali tylko karuzelę do łóżeczka. Vi kupowaliśmy duuużo zabawek...i większość lądowała w kącie... musiał przyjść czas na zabawę. Igor miał od małego zabawki po siostrze w zasięgu ręki i wybierał... teraz musieliśmy kupić mu kilka autek, bo chłopak się nimi pięknie bawi, na kolanach jeździ po dywanie i robi brruum ( może kiedyś uda mi się uchwycić zabawę...ale lekko nie jest, bo przyszedł ten czas, gdy Igor na większości w fotek zamazany, w biegu...). Mnie jednak cieszy fakt, ze moje dzieci zaczynają się pięknie bawić razem, klocki zdecydowanie ich jednoczą:) Vi buduje, Igor burzy. Razem bawią się kuchenką i plastikową zastawą ... Vi gotuje Igor konsumuje. Lalki barbie świętość Igor nie może dotykać, ale wózek już czasem siostra pożyczy. Kredki i puzzle Vi chowa...bo Igor mógłby zjeść...ale generalnie nauczyła się dzielić, co wcześniej przychodziło jej z trudem... Fajne z nich rodzeństwo stwierdzam zupełnie nie obiektywnie, ale jako mama mam do tego pełne prawo. Ciekawe jak to będzie jak Vi zostanie u prababci na tydzień wakacji? Pewnie będą tęsknić do siebie...a i ja nie wiem jak się odnajdę w tej sytuacji. V i 500km ode mnie, ja tylko z Igorem...









2 komentarze :