Related Posts with Thumbnails

wiosenna logistyka

Wiosna przyszła na dobre...rano budzi mnie słońce, śpiew ptaków, a wieczorem zasypiam dotleniona, błogo zmęczona...trochę mam problem z opanowaniem tej sytuacji, bo pogoda piękna szkoda siedzieć w domu...ale obowiązki są...Vi pozwalam wyjść samodzielnie przed dom dopóki widzę ją katem oka, ale Igora też ciągnie...dziś musiałam walczyć z tą porządną czystą mamą i poszłam ubrałam Igora w gorsze ciuchy i puściłam go do piasku...no ,bo co biedny chodzić nie umie...a ile można siedzieć w wózku i patrzeć jak świetnie bawi się starsza siostra? Igor był zachwycony, ja trochę mniej...ale zmęczone, umorusane,  dotlenione dzieci smacznie śpią z uśmiechem na twarzy... muszę tę wiosnę logistycznie rozpracować... przedłużacz, laptopa przed dom, kawka i dzieci w piaskownicy? Dzień coraz dłuższy, ale doba coraz krótsza...chciałabym tyle zrobić w koło domu...ale wieśniak ze mnie słaby, kalendarz ogrodnika to dla mnie czarna magia, wiem , że w tym roku kupię sadzonki bo z nasion mi tylko cukinie, szpinak i bazylia wyrosły, kwiaty zniszczył pies...a dom stary, zaniedbany i mama z dwójką dzieci to zdecydowanie nie pracownik miesiąca...a szkoda...słoneczniki Vi posieje bo ma dobrą rękę gdzie rzuciła tam wyrosły, mebli ogrodowych brak, funduszy na nie także, więc wakacyjna porą projekt wypoczynek z palety zarządzę...tylko palety ładne muszę znaleźć...i zjeżdżalnie dla Vi na allegro upolować...niech no się tylko zazieleni zrobi się ślicznie...a ja uknuje w głowie plan jak na wszystko znaleźć czas...




















6 komentarze :