• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Pan Pantaloni- barwne pantlony:)

Dawno nie było posta modowego, ale rozmyślając o brakach w jesienno-zimowej garderobie Vi, zaczęłam klikać, szukać i natchnęłam się na kolejne cudeńka, co skradły me serce:) Pan Pantaloni , bo o nim mowa:) to przede wszystkim spodenki dla małych dzieci oraz dodatki do nich - buciki i nakrycia głowy. Szyte w Polsce z przewiewnych, bezpiecznych tkanin. Tkaniny oraz nici używane przy produkcji ubranek posiadają międzynarodowe Certyfikaty OEKO Tex 100 Standard. Spodenki są wykonane w 100% z bawełny wolnej od ołowiu i innych szkodliwych substancji. Bawełna, jest mięciutka i przewiewna, a krój jest dopasowany do potrzeb małych ludzi. Spodenki są wzorzyste, więc małe zabrudzenia nie są widoczne. Po kilku praniach spodnie są jeszcze bardziej miłe w dotyku! Pan Pantaloni szyje wyłącznie w Polsce w sprawdzonych szwalniach. Zwraca szczególną uwagę na wykończenie produktów, co gwarantuje ich długie użytkowanie. Szczególną wagę przykłada do krojów, które sprzyjają swobodzie i beztrosce, tak ważnym w dziecięcym życiu w ciągłym ruchu. Buciki, dostępne w asortymencie pomagają w nauce prawidłowego chodzenia. Stopa może w nich poruszać się swobodnie, jakby była bosa... Uwielbiam taką bajecznie kolorową i wygodną modę dziecięcą!



IKEA dla dzieci

Co roku wyczekuję nowego katalogu Ikei... takie zboczenie:) Uwielbiam wertować kartki, podglądać pomysły... to trochę tak jak, gdy byłam dzieckiem i wertowałam opasłe katalogi domu wysyłkowego Quelle. Po niemiecku, milion stron z pięknymi rzeczami... W tym roku katalog Ikei nie znalazł się w mojej skrzynce:( Dostępny od 26 sierpnia... od wczoraj w pdfie na moim komputerze. To nie to samo muszę poprosić kogoś żeby mi wysłał wersję papierową skoro na moją wioskę katalogów nie dostarczają:) Lubię Ikeę za przystępne ceny i prostotę. Za kawę z pączkiem i korzenne ciasteczka. Za musztardę i łososia:) Szkoda, ze nie jest tak blisko jak Biedronka:)







Po szybkim rekonesansie już wiem,, że najbliższa wizyta w krakowskiej Ikei ( termin bliżej nieznany, ale kto zabroni pomarzyć?) nie obejdzie się bez zakupów:)
1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/



Tajemnica Zielonego Królestwa

Dziś był taki poranek... co długo wylegiwaliśmy się w łóżku z bajką w tle... Tzn Vi i pan tata, bo ja musiałam biegać za wszędobylskim Igorem i bajkę oglądałam z doskoku, a może trafniej byłoby napisać słuchałam? Ostatnie tygodnie należały do Scoobydoo, więc gdy tylko udało mi się upolować Tajemnicę Zielonego Królestwa z dubbingiem, wiedziałam, że "odmiana" przypadnie Vi do gustu:)


 Tajemnica Zielonego Królestwa to najnowszy film twórców słynnej "Epoki lodowcowej". Film animowany oparty na powieści dla dzieci i młodzieży The Leaf Men and the Brave Good Bugs autorstwa Williama Joyce'a. Za jego produkcję odpowiada studio Blue Sky Studios, zaś za reżyserię Chris Wedge Profesor Bomba jest zwariowanym naukowcem, który pragnie udowodnić, że ukryty przed ludzkim wzrokiem miniaturowy świat niezwykłych istot – zwany Zielonym Królestwem – istnieje naprawdę. Profesor jest jedynym człowiekiem, który wierzy w jego istnienie. Do chwili, kiedy jego kilkunastoletnia córka, Mary Katherine, podlega niesamowitej transformacji i przeniesiona zostaje do Zielonego Królestwa. Tam wraz z grupą nowych przyjaciół musi stawić czoła wrogim siłom, które chcą pozbawić władzy Matkę Naturę, królową tej krainy. Musi pomóc w toczona w głębi lasu walce pomiędzy siłami dobra i zła. Wspólnie przeżyją wielką przygodę i uratują świat Zielonego Królestwa... i nasz własny.






Wydziergane

Sezon dziergania czapek uważam, za oficjalnie rozpoczęty:) Czekam na Wasze zamówienia mailowo na klimaty.dzieciece@gmail.com

MUM BLOGA- pierwsze spotkanie olsztyńskich mam blogerek

Mała fotomigawka z niedzielnego popołudnia... 1 września w ChilliBar w Olsztynie spotkały się mamy blogerki... Było słodko, smacznie, intensywnie, inspirująco... a przede wszystkim łezka się w oku kręci, bo po wielu latach spotkałam koleżanki z liceum- Trylionowa, Caribulife... tyle pięknych wspomnień z licealnych czasów ( i kuzyna również spotkałam, to dopiero niespodzianka:)... i nie dość że blogerki, to MAMY! Moje rodzinne miasto, koleżanki ze szkolnej ławki... i chwila wytchnienia od dzieci... bo z zasady dzieci na spotkania nie zabieram... to mój czas, moje "wychodne". Jak niektórzy wiedzą nie umiem zawierać wirtualnych znajomości, więc takie spotkanie w realu, to jest to co do mnie przemawia, teraz mogę utożsamiać bloga z "żywą osobą". Do myślenia dał wykład pani z centrum dietetycznego, o cukrze czyhającym wszędzie... a tradycyjnie potok mądrych słów padł z ust Moniki Tekstualnej... Dalej utrzymuję, że blogerka ze mnie jak z koziej dupy trąba... ale takie popołudnia w miłym gronie uskrzydlają, motywują do działania i rodzą nowe pomysły... Chylę czoła organizatorkom i czekam na następne spotkanie:)
sprawczyniami zamieszania były:



End of summer...



Lato odeszło... nagle bez ostrzeżenia... Ściana deszczu za oknem, w szyby dzwoni melancholia. Szaro, buro i ponuro... Goście pojechali... cisza i pustka nastała... Vi już tęskni do koleżanek, już wieczorem płakała, że ich długo nie zobaczy. Igor rozczarowany, że na głowę zimne krople spadają i nie może cały dzień przed domem hasać... Podobno w środę wrócą upały... oby... bo jak tu dzieci w domu zaktywizować, gdy sama jestem w jesiennej rozsypce. Za szybko, nie przygotowałam się na te chłód... Bazgroszyty czekają, zestaw do nauki globalnego czytania, farbki, kolorowanki, puzzle... ale miałam nadzieję, że jeszcze poimpregnuje je kurz, że jeszcze spacery, łapanie słońca przed nami... Kocha złotą polską jesień... ale na razie w sercu szarówka, a za oknem deszcz... Sandały na kalosze, zwiewne sukienki na rajtuzy i swetry zamienić trzeba... Może do jesieni mamy jeszcze chwilę, ale koniec lata stał się faktem...