• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Kid’s Biz Fair 2014

Kid’s Biz Fair

W dniach 11-12 kwietnia w Warszawie odbyła się trzecia już edycja  targów branżowych Kid’s Biz Fair 2014. Było to biznesowe spotkanie przedsiębiorców działających w branży dziecięcej, podczas którego zostały zaprezentowane produkty, a zwłaszcza nowości z branży dziecięcej. Swoją ofertę zaprezentowało ponad 150 wystawców z kraju i Europy. Gościem specjalnym spotkania była Reyne Rice - ekspertka i doradczyni w wyszukiwaniu i analizowaniu trendów w branży zabawkarskiej i sektorze dziecięcym.

Frekwencja na targach była słaba... chyba z racji lokalizacji targów... Gdyby nie transport pod sam budynek Hali MT Polska przy ul. Marsa 56C, to sama bym tam nie dotarła za chiny ludowe... Po za tym na zaproszeniu było zastrzeżenie, że nie ma wstępu dla dzieci - no children trade only... hmmm więc w pewien sposób dyskryminowało, to grupę bardzo zainteresowanych produktami dla dzieci mam... Niemniej naprawdę było na czym oko zawiesić:) Czułam się jak Alicja w Krainie Czarów i mocno musiałam pilnować portfela... bo wiadomo, szczęście dziecka, plus mam w jednym pomieszczeniu z pięknymi zabawkami i pięknie je reklamującymi producentami równa się dziura budżetowa. Organizatorzy targów postawili sobie za zadanie być platformą pozwalającą pozyskać partnerów biznesowych, zdobyć nowe kontakty, znaleźć pomysł na rozpoczęcie własnej działalności. Zakres branżowy wystawców to: gry i zabawki, karmienie, pielęgnacja i higiena, odzież, obuwie i akcesoria, wózki, foteliki i nosidła oraz meble i wyposażenie pokoju. Kid's Biz Fair było idealnym dopełnieniem kwietniowego spotkania Klubu Mam Ekspertek... Bo kto jak kto, ale mamy naprawdę znają się na produktach dla dzieci:)

Kid’s Biz Fair

Koraliki HAMA

Z racji sytuacji, dawno nie było postów wszelakiej maści... Przerwa długa, dużo zaległości... czas na kilka słów o pewnej zabawce...  

Zawiera 5000 koralików, 1 dużą podkładkę kwadratową, 4 patyczki, kartonowy teatrzyk, taśmę dwustronną, kolorowe projekty, instrukcję, papier do zaprasowywania... brzmi jak dużo bałaganu... i świetna zabawa. Bo przyznajcie sami dziecko plus 5000 koralików? Oj bałam się tej zabawki... poczekałam, aż Igor pójdzie spać i zaczęłyśmy z Vi zabawę. Koralikowy teatrzyk kukiełkowy HAMA, bo o nim mowa okazał sie fajną kreatywna zabawką ćwiczącą zdolności manualne i koncentrację. Barwne plastikowe koraliki układa się na podkładkach z wypustkami. Ułożony projekt wystarczy zaprasować przez specjalny papier, odkleić, a kukiełkę zdjąć z podkładki... Trochę musiałam pomagać Vi robiłam kontury, ona wypełniała... i segregowała koraliki na kolory, bo niestety wszystkie kolory koralików są wymieszane w dwóch woreczkach... więc Vi jak kopciuszek oddzielała do miseczek koralik po koraliku:)


Sonny Angel




Na urocze golaski Sonny Angel chorowałam od dawna... Gdy pokazałam je Vi... podzieliła mój entuzjazm... Takie niby nic, a tak urokliwe bobaski, aniołki...cieszą oko. Są całkiem malutkie... to figurki wielkości ok. 8cm. Sprzedawane są w tzw. blind boxach, czyli kupując nie wiesz, którego wylosujesz, aż nie otworzysz pudełka. Wiecie jak mnie korciło żeby otworzyć aniołka, którego wiozłam dla Vi? Ale twarda byłam:) Nie mogłam przecież zepsuć niespodzianki... Golaski to zabawki, które mają cieszyć oko... Ale i pobudzają dziecięcą wyobraźnię, zostając kompanami codziennych zabaw. To zabawki, które można pokochać od pierwszego wejrzenia... albo kompletnie nie rozumieć:)


Ekspertki podbijają Kolonię Ochota

Z lekkim poślizgiem... krótka relacja z ostatniego spotkania Mam Ekspertek... Ostatnie spotkanie było inne, atmosfera była inna, nowe mamy, nowe miejsce... ale przede wszystkim mój stan ducha odmienny, bo jechałam na spotkanie z Krakowa. Vi pozwoliłam weekend spędzić u koleżanki, a Igor został z prababcią... Martwiłam się czy prababcia da radę, Igor jej nie zamęczy? Myślami wciąż doglądałam syna mego... rozbójnika jedynego i najukochańszego... A spotkanie intensywne i przyjemne... choć na ploty z Alą tym razem czasu zabrakło:) Nowinki, nowości, kreatywne pomysły... mili goście...i nowe powołanie:) Tak! Podczas sobotnich warsztatów odkryłam, że gdybym mieszkała w dużym mieście, tudzież Warszawie otworzyłabym biuro doradztwa designu wnętrz i robiła klientom moodboardy i sampleboardy na zawołanie... Ponieważ mieszkam na wsi, o klientelę ciężko, nie zrealizuję się w tej materii, ale przynajmniej pomysł na kreatywną zabawę z Vi mam:) Serce mi skradły kolorowanki XL od Monumi, bo uwielbiam kreatywne zabawy za rozsądną cenę. Nie od dziś chora jestem na magnetyczne puzzle Mudpuppy... pomacałam, pooglądałam i już wiem, co Vi dostanie pod choinkę... oprócz Magic Jiina i plantacji smoków oczywiście:) Refleksji w głowie kilka mam o postępie techniki i zabawkach dzieci XXIwieku (multimedialne okładki firmy SKAG chyba mnie ciut przeraziły, że do szkoły Vi będę musiała kupić zeszyty z kodem i smartfona z aplikacją do tychże zeszytów...) ... ale to innym razem. Podczas spotkani odbył się również mini wykład fotograficzny blogującego taty Grzegorza Stykowskiego, który, to pan przypomniał mi o formacie rav... który z racji gabarytów poszedł u mnie w zapomnienie... Doszło do bliższego spotkania z golaskami Sonny Angel... To był bardzo udany dzień... i prababcia dała radę i ja byłam w swym żywiole... mimo, że bez dzieci wciąż w kręgu dziecięcej tematyki...







Traktor farmera firmy Dumel

Czasem zastanawiam się na ile miejsce zamieszkania wpływa na zabawkowe preferencje moich dzieci... Viktoria bawi się figurkami wiejskich zwierzątek... Igor jest niepodważalnym fanem motoryzacji i ponad wszystko kocha traktory, nie jakieś tam mini resoraki, wyścigowe auta, eleganckie kabriolety... traktory... Ciekawe czy dlatego, że wiejska sceneria agrozainteresowaniom sprzyja, czy po prostu lubi duże formaty? Jeśli to drugie, to, czy gdybyśmy mieszkali w mieście lubował by się w pociągach czy autobusach? Tak czy siak Igor ma nową, ulubioną zabawkę i nie wygląda na to żeby miała mu się w najbliższym czasie znudzić... dlatego widmo zaklejenia głośnika w niej krąży nade mną:)


Kimmidoll Junior

Byliście małoletnimi kolekcjonerami? Ja zbierałam pachnące karteczki z notesików, historyjki z gum turbo, pocztówki i figurki z kinder niespodzianek... Dziś dzieci zbierają petshopy... a moja córka choć "lalka kolekcjonerska" brzmi dla niej abstrakcyjnie, odkryła dzięki KME lalki Kimmi Junior...

Marka Kimmi Junior debiutowała w listopadzie 2009 i od razu stała się ogromnym hitem na całym świecie. Są to niezwykłe produkty zainspirowane kulturą Wschodu. Marka Kimmidoll w piękny sposób sięga do tradycji i estetyki japońskiej, wyrażanej motywem lalki Kokeshi, przenosząc ją we współczesne realia dekoracyjne. Laleczki Kimmi Junior zaprojektowane zostały z myślą o dzieciach, ich potrzebach i wymaganiach. Nawiązują do tradycyjnej japońskiej lalki Kokeshi wykonywanej ręcznie od końca XIX w. i rozdawanej jako talizmany miłości i przyjaźni. Ich historia sięga ostatniej części ery Edo (1603-1867). Kokeshi to małe rękodzieła rzemieślników z regionu Tohoku na północy Japonii. Laleczki te zaczęły podbijać Japonie jako pamiątki z pobytu u źródeł, wręczane były jako amulety miłości i przyjaźni, symbolizowały młodość, odzwierciedlały dziewczęce piękno. Dzieki temu iż, były ręcznie malowane, każda z nich była inna. Sztuka wyrobu Kokeshi przechodziła z pokolenia na pokolenie. Laleczki z regionu Tohoku to Kokeshi tradycyjne, których kształty i elementy dekoracji nie zmieniły się na przestrzeni dwustu lat. Laleczki Kimmi Junior są współczesną wersją tradycyjnych tych japońskich lalek-talizmanów, które mają przynosić obdarowanemu powodzenie. Myśl przewodnia „Friends are fun” – „Przyjaciele dają radość” uczy dzieci jak budować prawdziwe, trwałe przyjaźnie, które są kluczowym elementem dla ich późniejszego właściwego rozwoju. Każda z miniaturowych laleczek wyraża prawdziwe wartości życiowe, przyciąga uwagę fantazją wykonania i jest dostępna w wielu wersjach: jako osobna laleczka, breloczek, wieszak, lusterko, kosmetyczka czy ozdabiane motywem Kimmidoll gadżety biurowe.
Laleczki Kimmi są urokliwe. Posiadają swoja własną metryczkę, w której jest opisane kiedy się urodziła, gdzie mieszka, co lubi i jakie ma cechy charakteru. Wybierając, którąś z laleczek dzieci mogą utożsamiać się z jej indywidualnymi cechami i dzięki zabawie uczyć się, że przyjaciel to nie tylko towarzysz zabawy. Pięknie malowana, wykonana z formowanej żywicy laka ma zaledwie 8,5 cm wzrostu Viki ma Tilly lalkę babeczkową i już wierci mi dziurę w brzuchu o koleżanki dla jej laleczki...

KOKESHI TILLY

Przyjaciele są jak babeczki, nigdy ich za wiele. Data urodzenia:
22 września 2007
Adres:
25 Sprinkles Road, Kimmitown
Jestem… 
Troskliwa i życzliwa.
Uwielbiam… 
Piec babeczki i ciasteczka, i robić bransoletki przyjaźni ze swoimi przyjaciółmi.
Chciałabym być…
Dekoratorką Ciast aby tworzyć piękne i kolorowe ciasta i torty!
Moje Najlepsze Przyjaciółki w mieście Kimmi to… Evie i Lexi




Warszawa zdobyta czyli Mamy Ekspertki w stoliy:)

Wczorajszy dzień minął pod szyldem Zabawkowicza. Spotkanie Mam Ekspertek mimo, że 5 godzinne minęło w oka mgnieniu... intensywnie, inspirująco przy plotkach i babeczkach... Podobno przez żołądek do serca... więc gdybym nie była patologiczną monogamistką i 7 lat temu nie oddała serca mężowi, Ciasteczkowa Potworzyca skradła by je bez wątpienia... przyznaję się bez bicia pożarłam 3 babeczki i mam gdzieś czy pójdą mi w pupę, biodra czy boczki... były pyszne:)! Warszawa miała być sparaliżowana, nalotem związkowców na stolicę... cóż takie polskie obrazki... związkowców widziałyśmy  z Olą tylko na trasie Olsztyn -Warszawa na stajach benzynowych, radośnie stojących z piwkiem i papieroskiem, na stolicę na pewno natomiast zrobiła najazd policja z całego kraju, której na ulicach nie dało się nie zauważyć:) Ala najlepsza z najlepszych poliszmam zafundowała nam prywatny eccowalkathon i kurcze już czekam na kolejne,  inspirujące ploty i ploteczki:) Samo spotkanie trochę rozminęło się z moimi oczekiwaniami, bo temat przewodni " Talenty dziecka" jakoś wywołał u mnie stres przed grupowymi warsztatami plastycznymi:) Tudzież przeglądem piosenki mam ekspertek:) Nie mniej było bardzo miło, a najmilej zaskoczył mnie pan Paweł Zawitkowski w realu... myślę, że poza fizjoterapią, mógłby ze mną siąść przy kawce i porozmawiać o zwyczajach Ludów Pierwotnyh i demonologii:). Nie zabrakło również prelekcji o ciekawych produktach. Była prezentacja pań z Twój LunchBox o praktycznych pojemnikach na żywność, Malwina przybliżyła nam produkty BabyOno, RoomMates- naścienne naklejki wielokrotnego użytku pokazały mi w końcu fajną i dobrą jakościowo formę ściennych dekoracji, a prekursorki sensorycznych metek na polskim rynku umiliły spotkanie pięknymi akcesoriami dla dzieci Snooze Baby. Jeśli chodzi o gadżety to już mam number one na liście prezentów gwiazdkowych dla Vi- Magic Jinn:) Interaktywna zabawka, co niemal czyta w myślach i rozbawiła nas mamy:) Z niecierpliwością czekam na datę kolejnego spotkania...

a jutro...

 
Mama ma jutro wolne... jedzie do Warszawy na spotkanie Klubu Mam Ekspertek pod agendą portalu Zabawkowicz.pl... Nie wiele więcej wiem:) Jutro wszystko się okaże, co i jak i z czym to się je...  Kilka mam z którymi się spotkam znam ze  Spotkania Rodzinnego w maju, resztę poznam jutro... Przebieram nóżkami , podekscytowana jestem bardzo... Głównie na spotkanie z Alą  Polisz mam i dzieciole chęć mam wielką, ale i cichą nadzieję, że przed busem w drogę powrotną uda mi się jakiś shopping uczynić, bo w poniedziałek ważna data... a spędzimy ją rodzinnie w pociągu relacji Olsztyn- Kraków. 

Kolejkostrada


Kolejkostrada marki Zuzu Toys to druga po Domostradzie łatwoprzylepna taśma (50 metrów ), rodzaj naklejki na ścianę / podłogę dla dziecka, z której maluch może wyczarować niekończącą się osadę kolejową w swoim pokoju z dziesiątkami przecznic, skrzyżowań. Samoprzylepna Kolejkostrada to prosty pomysł na godziny zabaw. Wystarczy nakleić taśmę na podłogę i można bawić się kolejkami. Klikając  TUTAJ możecie pobrać kolejkę do wydrukowania, poskładania i uatrakcyjnienia zabawy. Zabawka do skomplikowanych nie należy...ale cena jest adekwatna, przystępna...a często proste zabawki to najlepsze zabawki... Taśma nie odkleja się podczas zabawy, chociaż gdyby chcieć ją usunąć nie ma z tym najmniejszego problemu, jest również bardzo wydajna. Niewątpliwie zaletą jest możliwość wrzucenia taśmy do torebki i zabrania ze sobą, mamy nie takie skarby noszą w swoich torebkach, a mały pociąg/autko i kawałek taśmy zajmie dziecko na wyjeździe czy pogaduchach, bo kawałek przestrzeni żeby przykleić taśmę raczej zawsze się znajdzie, zwłaszcza jeżeli po skończonej zabawie można go szybko sprzątnąć i po torach nie pozostanie śladu. Vi jako dziewczynka bardziej skupiła się na zabudowaniach wokół jej torowiska, jednak myślę, że dla małego fana kolei i pociągów, takie tory to nie lada gratka:) i  na pewno im przypadnie do gustu. 



dziękujemy :


latające miasto zapowiedź

Dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionego portalu Zabawkowicz poznałyśmy z Vi zabawki kreatywne LUKKA...na razie zapowiedź, bo latające miasto tworzymy , gdy mamy nasze 5 minut, gdy Igor śpi... a to nie taka prosta i szybka sprawa:)




LUKKA to kreatywne zabawki dla dzieci stworzone przez Małgorzatę Bojanowską, architektkę z Krakowa.  Zabawki są głównie papierowe, do samodzielnego złożenia, unikalne. Każda z nich cieszy oko małych i dużych, a przy tym pobudza kreatywność, i prowokuje do twórczego myślenia. Firma LUKKA jest realizacją wieloletnich marzeń pani Małgorzaty o projektowaniu i produkcji mądrych kreatywnych zabawek; uczących myślenia, cierpliwości, pokazujących wzorce estetyczne, rozwijających wyobraźnię, niosących radość tworzenia, budujących poczucie własnej wartości. Ideą zabawek jest pomóc zapracowanym Rodzicom w mądry sposób wykorzystać czas, jaki mogą dać swoim dzieciom. Idea Marii Montessori "POMÓŻ MI ZROBIĆ TO SAMEMU" dokładnie definiuje te założenia.

kreatywne_zabawki

Flipty Flops

Są takie zabawki, które warto kupić dziecku ze względów czysto estetycznych...są ładne...dla oka...dla zmysłów...









Flipty Flops to australijska zabawka, od niedawna dostępna na Polskim rynku. Piękna, prosta, zabawka sensoryczna z wystającymi metkami, o różnej strukturze materiałów, dzięki czemu stymuluje m.in. zmysł wzroku i dotyku! Stworzona dla małych rączek, aby poprzez dotyk mogły poznawać różnorodność świata! Z jednej strony delikatna, śliska bawełna, z drugiej - mięciutki plusz. A do tego drewniany pierścień idealnie spełniający funkcję gryzaka w okresie ząbkowania maluszka! Zabawka ujmuje swą prostotą i dbałością o każdy nawet najmniejszy szczegół, wykonana z wysokiej jakości materiałów. Flipty Flops to organiczne zabawki dla najmłodszych dzieci. Są w 100 proc. bezpieczne. Ja się zakochałam w prostej formie i klasycznym designie, Igor smakuje, dotyka, masuje dziąsełka...niektóre zabawki warto kupić ze względów czysto estetycznych...




do kupienia w sklepie http://www.bibabu.pl
dostępne w 3 wariantach kolorystycznych/tematycznych



dziękujemy za przekazanie zabawki do testów 



Baby Ba

Jakiś czas temu pisałam Wam o uchwycie do Butelek Baby BA. Teraz Igor testuje takowy dla portalu Zabawkowicz.pl.  Baby BA to cudowny gadżet nie tylko dla rodziców, ale również dla dzieci, dzięki któremu w bardzo łatwy sposób uczą się trzymać butelkę. Ta silikonowa nakładka została tak zaprojektowana, że pasuje do większości butelek ( także Tommee Tippe bo z nimi najczęściej problem). Dla dziecka bardzo ważne jest stopniowe uczucie coraz większej niezależności, to ogromna radość pt mamo popatrz piję sam, sam trzymam butelkę, gdy niemowlęta uczestniczą w karmieniu, daje to im samym, jak i rodzicom więcej niezależności... Mój półroczny synek już od ok 2 miesięcy pije samodzielnie, zmontowałam mu butelkę z uchwytem od niekapka, niestety większa butelka 260ml była za ciężka , a z uchwytem Ba nawet te gabaryty nie straszne. Pamiętam  ze przy starszej córce mąż stosował jakieś dziwne sztuczki z podpieraniem butelki poduszką, bo nie chciało mu się stać nad łóżeczkiem i trzymać butelki, albo czekać , aż córka wymasuje dziąsła o smoczek bo akurat ząbkowała i piciem nie była zainteresowana... Producent poleca gadżet dla dzieci od 3 miesiąca życia, nawet jeżeli dziecko jeszcze nie da rady samodzielnie utrzymać butelki (ciężar) sylikonowy uchwyt posłuży jako piłka tudzież gryzak. Uchwyt można myć w zmywarce, co ułatwia utrzymanie go w czystości. Ogromny plus za design i funkcjonalność. Jest to gadżet odznaczający się pomysłową prostotą i takie najbardziej lubię. Ważne jest dla mnie również, że Baby BA jest wolna od wszelkich szkodliwych substancji w tym BPA, PVC, ftalanów, ołowiu i  poprawia koordynację ręka-oko i wspiera zdolność do rozwiązywania problemów.








Multibook Skarby od Wydawnictwa Juka

Vi zna się na obsłudze komputera jak każde dziecko XX wieku...W prawdzie spacja w moim laptopie nie działa od namiętnego stopowania bajek, gdy siusiu, piciu itp...ale... Jak by to powiedzieć....tata ma tablet...Vi odkryła świat ekranu dotykowego, czy jak to się tam zowie...mój laptop to dla niej dinozaur, przeżytek...i gdy odpaliłyśmy płytę edukacyją wydawnictwa Juka...była zdegustowana, że dotyka monitora i nie działa...


Wydawnictwo Juka postawiło na multibooki... Multibook to elektroniczna wersja podręcznika, matematyki  i ćwiczeń, wzbogacona o elementy multimedialne. Zawiera materiał na cały rok, każdy semestr to 4 publikacje pakietu podstawowego (podręcznik, dwie części ćwiczeń oraz matematykę).