• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

KOLOROWANKA ART


Natalia, to pełna ciepła i energii osoba w kolorze turkusu:) Głowa pełna pomysłów i ogromna cheć tworzenia. Poznałyśmy sie dawno, dawno temu... może nie za siedmioma górami i lasami, ale w odległych studenckich czasach... W dekadenckiej scenerii Grodu Kraka. Gdy nasze drogi znów sie spotkały, po latach... ruszała z nowym projektem- Kolorowanką. 

Natalia na co dzień pracuje jako grafik, a po godzinach maluje i tworzy cudeńka. Kolorowe jak na Kolorowankę przystało, bajeczne i wywołujące uśmiech na twarzy. Poduchy, kubki, miarki wzrostu tablice z alfabetem... kolorowe upominki. Obrazki wesołe i niepowtarzalne. Prace wykonywane są na indywidualne zamówienia, a co za tym idzie, kolorystyka i treść dopasowane są do potrzeb klienta. Uwielbiam jej prace i szczerze kibicuję, a poniewaz wczoraj udało nam się spotkać mam dla Was niespodziankę... kubki na kawę:) Do zgarniecia TUTAJ!

natalia feder




wiosenna migawka


Tydzień pod znakiem choroby i antybiotyku... tak na pożegnanie zimy... Wiosna przyszła więc niech wszelkie choróbska pójdą precz. Po zimowym siedzeniu w domu, wiosenne chorobowe uziemienie, to naprawde osatnia rzecz na jaką mam ochotę. Dzieci biegajace beztrosko przed domem, smagane słońcem i umorusane piaskiem, to zdecydowanie inne dzieci, niż te zamknięte w czterech ścianach, tęsknie wyglądające przez okno... Dotlenione, wymęczone zasypiają bez wieczornych podchodów... Siedzą godzinami w piaskownicy i bawią się razem. w świecie, do którego dorośli nie mają wstępu... Mogę wypić ciepłą kawę patrząc na nich z bezpiecznej odległości, podgladać i i nie ingerować, by nie zepsuć im zabawy, a sobie ugrać kilka minut spokoju... I poranne wstawanie jakieą takie mniej bolesne jest, gdy za oknem nie panują egipskie ciemności... Lubię wiosnę... wiosną wszystko jakieś takie znośniejsze jest...


Puzzle księżniczki



Vi na chorobowym... najchętniej oglądała by bajki i leżakowała z zapasem lalek barbie u boku... Dla odmiany zaproponowałam jej puzzle z księzniczkami. Vi kocha puzzle i kocha księżniczki. Połączenie idealne. Każdego roku małe i duże księżniczki wraz z magicznymi przyjaciółmi spotykają się w bajkowym pałacu, czekaja na ułozenie układanki i stworzenie bajkowej krainy. Pieknej ilustracji z nieznanej bajki, w której wszystko jet możliwe. Bajkowa, kolorowa układanka z pewnością ucieszy małe i duże wielbicielki księżniczek i magicznych stworzeń. Układanka CzuCzu składa się 84 wytrzymałych elementów. Wymiar po złożeniu 48x68. Puzzle są doskonałej jakości, grube, lakierowane.







Puzzle maja stosunkowo duze elementy, ale barwność postaci, wielośc elementów na obrazku sprawia, że nie znudzą się szybko mojej córce, ułozyła je z moja pomocą, kolejny raz już sama. Po za tym układanke mozna wykorzystać jako kanwę do zabawy w opowiadanie.

IKEA dla dzieci

- Kochanie , a jak będziesz w Krk podjechałbyś do Ikei?
- Po, co znowu?
- A coś się znajdzie, podeślę Ci listę:)

Jestem fanką Ikei... może nie ikeofilem, ale uważam, że asortyment maja całkiem, całkiem, jakość zadowalającą i ceny przystępne. "Skandynawskie sny w pościeli z ikei", jak nie masz gustu bezpiecznie będzie zamieszkać w katalogu Ikei... Jak urządzasz mieszkanie możesz zostawić krocie w modnym salonie meblowym z płytą paździerzową z okleiną identyczna z aromtem drewna, wyczekać tanie meble w jysku i zostać z siatką dodatkowych śrub, albo pojechać do ikei i kupić, to co każdy, kto ma pod ręką skandynawski design i hot- dogi po złotówce. W przypadku Ikei tanie nie oznacza do d... i to ogromny plus, bo jakbym chciała meble, które przetrwają pokolenia, to bym zamówiła u stolarza... Ikea to pewna marka i chyba za to wiekszośc z nas ją lubi... Choć często narzekamy na jakość , trwałość... to czekamy nowego katalogu i spacerując po Ikei, po prostu chcielibyśmy mieszkać w takim domu... 

Trochę inaczej ma się sprawa z rzeczami dla dzieci... rodzice są gotowi wydać każde pieniądze na swoje pociechy, sklepy dedykowane małym konsumenta prześcigają się w pomysłach i zazwyczaj wygórowanych cenach. A w Ikei niezależnie od aktualnej kolekjci znajdziemy kilka sprawdzonych i przydatnych gadżetów w bardzo przystępnej cenie:

1. Drewniane zabawki MULA- standard, ale w przystępnej cenie, 29 zł za drewniane klocki czy inna kreatywną zabawkę to naprawdę żaden wydatek, a może zaszczepic w dziecku upodobanie do drewniach klocków
2. Łóżeczko SNIGLAR lekkie i klasyczne, dwa poziomy montażu, idealne gdy mamy świadomość, że niebawem mebel będziemy zmieniać
3. Stolik LACK , co prawda nie z dziecięcej kolekcji, ale dla dzieci idealny
4. Lampki FINFIN, to fajna dziecięca alternatywa, dla cotton ball lights:)
5. Nocnik LOCKIG, mały i zgrabny idealny dla drobnych dzieci, łatwy w opróżnianiu i utrzymaniu w czystości
6. Łyżeczki SMASKA idealne do wprowadzania stałych pokarmów, malutkie, szpatułkowate, pozwalają dziecku pracować językiem podczas jedzenia i 6 sztuk jest w cenie niższej niż kosmiczne i wymyślne sztućce dostępne na rynku
7. Zastawa KALAS, dużo i tanio, u nas w ciągłym użyciu, kolorowe lekkie, nietłukące naczynka i sztućce
8. Krzesełko do karmienia... naprawdę spełnia swoja funkcję i kosztuje 65zł
9. Papier w rolce MALA to 30metrów powierzchni do bazgrania za jedyne 9,99zł
10. Mata antypoślizgowa PATRUL niezbędna, gdy żegnamy się z niemowlęcą wanienka i przenosimy dziecko z kąpielą do wanny lub brodzika
11. Lampka nocna SMILA MANE oświetla nocne ciemności chyba u większości dzieci moich znajomych
12. Kolorowe słomki SOOMARFINT... bo dzieci uwielbiaja pić przez słomkę, i polecją to logopedzi:)
13. Łopatka SANDIG... taką po protu musi mieć każdy fan zabaw w piaskownicy
14. Pojemnik Vessla, na kółkach idealny na zabawki i dziecięce klamoty

PORODOWY BIZNES


Mój tato zawsze powtarza, że ciąża, to nie choroba... oczywiście stan odmienny tudzież błogosławiony trzeba monitorować, bo współczesna medycyna pozwala nam wcześnie wykryć wszelkie nieprawidłowości w przebiegu ciąży... Poród nie powinien kojarzyć się tylko z bólem, dramatycznym krzykiem i nerwową interwencją "ratowników" medycznych. Nie zapominajmy o porodach naturalnych... Porodowy Biznes, to film pokazujący amerykańskie realia, ale polecam go wszystkim przyszłym mamom. Zapewnienie "medycznego bezpieczeństwa" kobiet i noworodków, spowodował coraz większą ingerencję w mechanizm porodu i podporządkowanie go działaniom z zewnątrz, a rola kobiety została ograniczona do biernego uczestnictwa... i sprawa ta jest aktualna talk samo w Stanach, jak i w Polsce.

W 1900 roku 95% urodzeń w Stanach Zjednoczonych miała miejsce w domu. Do roku 1938 liczba ta zmniejszyła się o połowę. Obecnie ilość jest mniejsza niż 1 procent... Jak zauważa narrator porody przeniosły się do szpitali... położne niestety nie...

"Szpitale to jest biznes. Chcą mieć łóżka wypełniane i opróżniane.Nie chcą, by Kobiety kręciły się po sali porodowej" - prof Patricia Burkhard. Wiem, że w tego typu filmach można doszukiwać się teorii spiskowych, feministycznej indoktrynacji, że w Polsce, to nawet zapisywanie się na termin cesarki jest mitem, w pełni fizjologiczny poród jest abstrakcją,  a znieczulenie to luksus. Wiem, że poród w domu to nie jest decyzja dla każdego, sama dwójkę dzieci urodziłam w szpitalu...  Ale nie pozwoliłam naciąć krocza, co często jest wykonywane na wszelki wypadek w polskich szpitalach... i niestety dopiero przy drugim porodzie byłam świadoma swoich praw... Mam również, tą świadomość, że drugi poród przyspieszył mój strach przed oksytocyną i wywołaniem porodu, na które dostałam skierowanie...

Chodzi o poszanowanie ciężarnej i rodzącego się nowego obywatela. O oddanie kompetencji matkom i wyrwanie się z błędnego koło nadmiernej medykalizacji ciąży i porodu. Żaby było jasne przez medykalizację porodu rozumiemy wykonywanie rutynowo w czasie porodu zbędnych procedur medycznych, często bez uzasadnienia i wskazań klinicznych... mówię nie medykalizacji, a nie medycynie... Poród zmedykalizowany stał się obowiązującym modelem porodu w niemal wszystkich krajach zachodnich. Chodzi o to, żeby rodząca miała wpływ na przebieg porodu, a jej prawa szanowano... To nie jest film do obejrzenia, tylko ku refleksji... bo poród to nie choroba przenoszona drogą płciową, która musi skończyć się hospitalizacją... Nie sądzicie?


ANIMACJA POKLATKOWA

W niedzielę byłyśmy z Vi w Warszawie. Inicjatorkę tego wyjazdu była córka moja, bo to ona otrzymała od Katalgomarzeń.pl  zaproszenie na warsztaty animacji poklatkowej dla dzieci. Jako, że Vi mam mały kontakt z rówieśnikami i jest spragniona atrakcji długo się nie zastanawiałyśmy... Ideą spotkania było stworzenie twórczej atmosfery w rodzinnym gronie oraz promocja aktywnego spędzanie wolnego czasu z rodziną. Podczas warsztatów dzieci zapoznały się z tematyką animacji i stworzyły pod okiem prowadzącej krótki film animowany. Mali uczestnicy warsztatów poznali podstawy animacji i dowiedzieli się, na czym polega jej istota. Organizatorzy spotkania nie mieli prostego zadania, bo rozpiętość wiekowa dzieci była znaczna i czasami warsztaty były po prostu nie przystosowane dla kilkuletnich odbiorców. Dzieci były bardziej zainteresowane wspólna zabawą niż wypełnianiem poleceń prowadzących:)


Czym jest animacja poklatkowa? To metoda rejestracji obrazu wykorzystywana głównie w klasycznym filmie animowanym oraz w filmach naukowych. Klasyczna animacja poklatkowa jest wykonywana ręcznie. Do jej tworzenia wykorzystuje się różnorodne techniki jak: animacja plasteliny, wycinanka, rysunek, piksilacja, lalka itp. Po połączeniu klatek animowane obiekty wyświetlane w formie filmu sprawiają wrażenie ruchu. Animator do zrobienia każdej klatki przekształca nieznacznie obiekty - zmienia położenie względem nieruchomego tła lub innych animowanych obiektów. Po połączeniu klatek animowane obiekty wyświetlane w formie filmu sprawiają wrażenie ruchu. Gdy sekwencję zdjęć odtworzy się z prędkością 24 klatki/1 sekundę, to nasz wzrok odczyta to jako płynny ruch.




Podczas jednego z wyścigów konnych w XIX wieku zastanawiano się czy galopujący koń odrywa wszystkie nogi w pewnym momencie, czy też zawsze jedną dotyka ziemi? Leland Stanford, prezes linii kolejowej Central Pacific Railroad i właściciel stadniny koni, założył się z Frederickiem MacCrellishem o 25 tys. dolarów o to, czy galopujący koń odrywa od ziemi wszystkie cztery kopyta. I ten historyczny zakład odegrał ważna rolę w historii animacji:) Fotograf Eadweard Muybridge wzdłuż toru wyścigowego ustawił aparaty fotograficzne i przymocował do nich cienkie sznurki. Biegnący koń zrywał sznurki i uruchamiał aparaty. Kiedy te zdjęcia oglądano w bardzo szybkim tempie, koń biegł,a spór został rozstrzygnięty, bo uchwycono moment oderwania wszystkich nóg konia od podłoża :)






Podglądając Vi na warsztatach (choć brało ja już choróbsko i wyglądała i czuła się niewyraźnie) tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że siedzenie w domu wieje nudą... jakbym się nie starała ona potrzebuje kontaktu z rówieśnikami. Dziećmi z którymi może coś tworzyć, niszczyć, powygłupiać się, pokłócić... Kolejna refleksja może mało odkrywcza... ale Warszawa da się lubić... choćby dlatego, ze zdecydowanie więcej się tam dzieje... a dzieci potrzebują atrakcji...