• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Masters of Sex

„Nie można ustalić podstawowych zasad zachowań seksualnych człowieka, zanim nie uzyska się odpowiedzi na dwa pytania: Jakie są fizyczne reakcje mężczyzny i kobiety na skuteczną stymulację seksualną? Dlaczego mężczyźni i kobiety reagują tak, a nie inaczej na skuteczną stymulację seksualną? Jeżeli kiedykolwiek mamy odnieść sukcesy w leczeniu ludzkich zaburzeń seksualnych, to nauki medyczne i behawioralne muszą znaleźć odpowiedź na podstawowe pytania”.


Czy nauka może wywołać skandal? Tak, jeśli koncentruje się na badaniu ludzkiej seksualności...

Serial Masters of sex oparty jest na prawdziwej historii pionierów badania ludzkiej seksualności. Dr William Masters (Michael Sheen), to uznany ginekolog, którego badania wywołują duże kontrowersje w środowisku medycznym. Lekarz nie zważa jednak na żadne przeciwności i wraz ze swą asystentką, piękną i inteligentną Virginią Johnson (Lizzy Caplan), oddaje się pracy badawczej... Virginię Johnson jest rozwiedzioną matką dwójki dzieci. Jej zawodowe ambicje i liberalne podejście do seksu czynią z niej idealną partnerkę dla Mastersa. Duet naukowców, dokumentując seksualne zwyczaje Amerykanów, odwiedza zarówno szpitale jak i domy publiczne, a z czasem zaczyna prowadzić pierwsze badania empiryczne, do których zgłaszają się ochotnicy. Nie wiedzą, że ich praca przyczyni się do wybuchu rewolucji obyczajowej, jaka za kilka lat przejdzie przez Stany Zjednoczone.




Masters zadbał o czysto naukowy charakter swoich badań; w pierwszym dużym projekcie poświęconym zachowaniom seksualnym brały udział jedynie heteroseksualne pary małżeńskie oraz pracownicy branży seksualnej. Do badań skonstruowano specjalny przyrząd, rodzaj sztucznego penisa z kamerą, który miał za zadanie odkrywanie tajników fizjologii seksu. Co prawda czasopisma medyczne konsekwentnie odrzucały teksty pisane przez zespół Mastersa i Johnson, ale w 1966 został opublikowany raport z badań w formie książki: „Współżycie seksualne człowieka”. Książka stała się długoletnim bestsellerem i klasyką gatunku... W kolejnych latach obalali liczne mity... Opisali stosunek seksualny czterema następującymi po sobie fazami. Opisali kobiecy orgazm i obalili w ten sposób mit mówiący, iż seks jest przede wszystkim "dla mężczyzn". Zaprzeczyli powszechnemu przekonaniu, że kobiety po menopauzie nie są zdolne do odczuwania seksualnej przyjemności. Zweryfikowali tezę głoszącą, iż seks w ciąży jest niebezpieczny dla dziecka. Potwierdzili zdolność pań do przeżywania wielokrotnych orgazmów...





Stany Zjednoczone, Uniwersytet Washingtona rok 1956... W amerykańskim kinie reguły tego, co dozwolone - czyli pocałunek nie dłuższy niż kilka sekund oraz zero nagości - reguluje kodeks Haysa, w telewizji zakazane jest słowo "poród", a z problemów w sypialni można zwierzyć się najwyżej psychoanalitykowi... William Masters i Virginia Johnson... ich badania, sprawiły, że seks przestał być wstydliwym tematem tabu, za to zaczął pojawiać się w mediach. Sprawili, że zmieniło się m.in. spojrzenie na seksualność kobiet, które wciąż były uczone, że nagrodą za seks są dzieci, a przyjemność ze zbliżenia czerpią jedynie mężczyźni. Wyniki ich badań zapoczątkowały rewolucję seksualną na całym świecie... Telewizyjna adaptacja ich historii stała się przebojem...
  
Mastersi zaczęli badać ludzką seksualność w czasach, kiedy uważano, że masturbacja prowadzi do impotencji, książki z biblioteki z „pornograficznymi” rysunkami genitaliów mógł wypożyczyć tylko profesor zwyczajny, a pomysł badania kobiety, eksplorowania jej fizjologii i reakcji seksualnej, brzmiał jak prosty przepis na pogrzebanie własnej kariery. Nikt nie miał dość odwagi, by wyjść poza badania królików i małp. 

  
Serial stacji Showtime opiera się na książce Thomasa Maiera „Masters Of Sex: The Life & Times Of William Masters And Virginia Johnson, The Couple Who Taught America How To Love” i został napisany dzięki wywiadami z Johnson, które przeprowadził jej autor.

"Uczucie, że zmysłowa przyjemność to w najlepszym razie oznaka gnuśności, a w najgorszym grzechu, jest wciąż na tyle powszechna, że wpływa na małżeńskie relacje seksualne i uczuciowe"

Dziennik panny służącej


Początek XX wieku. Célestine, śliczna młoda służąca,od dzieciństwa zmususzona do samodzielności i walki o przetrwanie... nie rezygnuje ze swoich marzeń. Oczekuje od życia więcej, niż los może jej zaoferować. Kobieta przyjeżdża z Paryża do posiadłości Lanlaire, na francuską prowincję. W nowym domu dziewczyna będzie musiała radzić sobie nie tylko z obowiązkami, ale również awansami pana domu i jego surową, wymagającą żoną. Wkrótce stanie się także obiektem erotycznej fascynacji ogrodnika Josepha. Odkrywa, że jest obiektem fascynacji kolejnych panów domu. Świadoma swojej seksualności, czerpie przyjemność z coraz bardziej odważnych erotycznych przygód. Powieść Octave'a Mirbeau to odważny zapis doświadczeń młodej pokojówki, w którym seksualne perwersje splatają się z wyuzdaniem ocierającym się o patologię i sadyzm. Podczas pobytu u państwa Lanlaire’ów prowadzi dziennik, w którym pisze o tym, co jej się przytrafia i wspomina pracę w innych domach. Opisuje swoje romanse, dawnych kochanków, śmieszne i tragiczne historie, umizgi ekscentrycznych pracodawców...


Zarówno w książce, jak i na ekranie seksualne perwersje splatają się z wyuzdaniem ocierającym się o patologię i sadyzm.




"Dobrze znam mężczyzn i z doświadczenia wiem, do jakich wariactw i do jakich świństw są zdolni"



Dziennik panny służącej to intrygująca i dowcipnie napisana opowieść... a nowa trzecia już ekranizacja filmowa jest naprawdę dobra. W poprzednich kultowych ekranizacjach Jean Renoira i Luisa Buñuela w roli zmysłowej pokojówki oglądaliśmy niekwestionowane gwiazdy europejskiego kina Paulette Goddard i Jeanne Moreau; tym razem w tytułową bohaterkę wcieliła się hipnotyzująca Lea Seydoux. Dziennik panny służącej w wersji Benoît Jacquota jest bliższy literackiemu oryginałowi niż wersja Buñuela, która wciąż jest żywa w mej pamięci... Z powieści wyłania się obraz cynicznej, rozczarowanej życiem kobiety... film trochę mnie rozczarował... czy raczej pozostawił z poczuciem niedosytu...


Teen Mom Poland

Udało się, byłam zdeterminowana, żeby nie powiedzieć zdesperowana i udało mi się obejrzeć dwa pierwsze odcinki polskiej edycji realtyshow " Teen Mom". Łatwo nie było, bo ani nie jestem w mtv mobile, ani nie mam telewizora ( więc tymbardziej mtv), ani aplikacji MTV Under The Thumb nie ma na windowsphona... Więc pierwsze myśl jak mi sie nasunęła, to wtf'? Kto i jak to bedzie ogladał?

Jeżeli oczekujecie taniej sensacji pokroju Warsow Shore... rozczarujecie się. Oficjalnym partnerem merytorycznym „Teen Mom PL” jest, prowadzona przez z Sylwię Chutnik, Fundacja MaMa, działająca na rzecz poprawy sytuacji kobiet, w szczególności matek, we wszystkich sferach życia... Polska edycja programu ma ambicję być czymś więcej niż tylko rozrywką, twórcy obiecywali, że nie będzie to reality show, a dokument który zapoczątkuje dyskusję o realnej sytuacji matek w Polsce i zwróci uwagę na trudne wybory rodzicielstwa w młodym wieku.  Serial wydaje się być autentyczny, bohaterki są atrakcyjne, ładnie ubrane... ale ich problemy są przejmująco realne... Zastanawi mnie tylko czemu miałby nie być? Wydaje mi sie, że dopóki żywy będzie mit sexu po ślubie i robienie patologii z młodych ludzi, którzy podejmują współżycie sexualne nie po bożemu, nastoletnie ciąże będą owiane nutą skandalu i społecznej desaprobaty.  I nie chodzi mi o gloryfikację ciąży w wieku nastu lat... ale o to, że pora na mentalną rewolucję, edukacja seksualna w Polsce jest na poziomie Ciemnogrodu. Ponad 8% ogólnej liczby porodów w Polsce dotyczy młodych dziewcząt w wieku 12-19 lat. Oznacza to, że ponad 20 tysięcy polskich nastolatek rocznie musi stawić czoła bardzo trudnej sytuacji i wziąć na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka, zarówno pod względem wychowawczym, jak i materialnym. Znam nastolatki, które w wieku 17lat są gotowe i świadomie decydują się na ciążę, znam dwudziestolatki, które dziecka nie chcą i uciekają się do "antykoncepcji awaryjnej", jak również mam wśród kolezanek czterdziestolatki, które żałuja, że nie zdecydowały się na macierzyństwo wcześniej. Nie ma idealnego czasu na zostanie rodzicami...




Problemy bohaterek są realne, ale bez względu na to czy masz lat siedemnaście czy trzydzieći nieplanowana ( lub planowana) ciąża i trudna sytuacja materialna, problemy w związku, mogę dać ci w kość. Pierwsze dziecko urodziłam mając 23 lata i wcale nie było mi się łatwiej utrzymać niż siedemnastolatce z małym dzieckiem, tak samo miałam gorsze i lepsze dni z partnerem, a położne traktowały mnie z góry bo żyłam w hańiebnym konkubinacie... Bohaterkami produkcji są cztery nastolatki - Marysia (lat 17), Ada (lat 17), Ewa (lat 18) i Iza (lat 16), które swoje rodziny założyły w bardzo młodym wieku. Serial, ma pokazać, jak godzą one obowiązki mamy z nauką, pracą i życiem osobistym... nie bardzo rozumiem, dlaczego na plakacie reklamowym są w strojach superbohaterek? Bo bycie mamą to nie heroizm... a super mocy dziewczyny raczej nie posiadają... Życie pisze scenariusz... z problemami trzeba sobie radzić.


Sytuacja młodych mam w Polsce nie jest ciekawa, nie istnieje kompleksowa polityka wobec nastoletnich matek, która umożliwiłaby wspieranie ich w trudnych sytuacjach ekonomiczno-społecznych. Ale wydaje mi się, że generalnie pogodzenia macierzyństwa z pracą zawodową i szczęściem osobistym nie jest proste. Pomysł dobry, warto pokazać, że młode matki to nie puszczalskie galerianki, gimnazjalistki grające w słoneczko... często są odpowiedzialne, zakochane i zostają dobrymi mamami dbającymi o swoje dzieci... Teen Mom Poland dotyka szalenie ważnego tematu młodego macierzyństwa oraz odpowiedzialności, która czasami spada na młodego człowieka zbyt szybko. Pytanie tylko, do kogo dotrze przekaz? Skoro ja młoda obeznana w internetach miałam problem... pani Jadzia z warzywniaka i inna starsza krzywopatrząca na pewno nie obejrzą serialu na mtv, coś usłyszą, pójdzie plotka, że jest taki program... i skandal murowany. A młodzi ludzie? Czy potrzebujacy pomocy rzeczywiście będą oglądac dokument o nastoletnich mamach na mtv? Jeśli znacie jakąś nastoletnią mamę lepiej przekazcie jej, że infolinia dla nastoletnich matek będzie działała co niedzielę w godzinach 19:00-22:00, po emisji każdego odcinka Teen Mom Poland (MTV). 
607 989 146 - pomoc psychologiczna 607 988 876 - pomoc prawna



Marysia (17 lat) mieszka w Łodzi wraz z trzyletnim synkiem Krzysiem i mężem Krzysztofem. Dziewczyna pracuje jako pomoc kuchni w restauracji i uczy się zaocznie w Liceum Ogólnokształcącym dla Dorosłych. Godzenie wszystkich obowiązków jest dla Marysi tym trudniejsze, że jej małżeństwo przeżywa kryzys. Ada (17 lat), ze względu na ciężką sytuację rodzinną, wraz ze swoją półroczną córką Julką mieszka w domu samotnej matki. Dziewczyna kończy zaocznie gimnazjum i stara się o przyznanie mieszkania komunalnego. Syn trzeciej bohaterki, Ewy (18 lat) ma prawie dwa lata. Mimo, że dziewczyna i ojciec Mikołaja, bardzo się kochają, wciąż mieszkają osobno. Szczególną przeciwniczką ich wspólnego życia jest babcia Ewy, której nie odpowiada ich ateizm, tatuaż Ewy oraz alternatywny styl obojga. Iza (16 lat) jest mamą ośmiomiesięcznej Nikoli. Dziewczyna i ojciec Nikoli, dwudziestoletni Tomek, walczą w sądzie o pozwolenie na zawarcie związku małżeńskiego.

Nagość nie powinna być tabu

Wiecie ostatnio jakoś tak się układają codzienne sytuacje, ze zastanawiam się nad nagością w towarzystwie dziecka... Moze będę niesmaczna, ale dziś Viki wbiegła mi do ubikacji i na widok podpaski krzyknęła: Mama Bllllllllleeeee. cóż... Viki wie że ona i mama maja cyce, a tata ma fiuta...Ciało ją fascynuje i uwielbia biegać nago...

Nagość. Z jednej strony coś jak najbardziej naturalnego, pierwotnego, dostępnego każdemu człowiekowi, z drugiej – najintymniejsza i najbardziej wstydliwa sprawa. Wśród specjalistów z zakresu rozwoju dzieci oraz seksuologii, można znaleźć osoby, które uważają, że prezentowanie nagości maluchowi może być przyczyną późniejszych problemów w relacjach międzyludzkich, zwłaszcza w życiu intymnym. Jest jednak druga grupa, według której nagi rodzic jest dla dziecka naturalnym obrazem i takie doświadczenie nie będzie miało wpływu na jego życie. Prawda leży pośrodku.To, czy nasze dziecko będzie wstydzić się swojego ciała, czy też będzie traktować je zupełnie naturalnie, w dużej mierze zależy właśnie od zachowania rodziców. Jeśli czują się swobodnie ze swoją nagością, to dziecko również będzie miało takie odczucia. Jeśli zaś, wolą ukrywać się pod ręcznikiem, są zażenowani czy zdenerwowani, gdy dziecko podejrzy ich bez ubrania, jest prawdopodobne, że dorosłe dziecko będzie zachowywać się podobnie. Nagość prezentowana dziecku jest bardzo ważnym elementem jego rozwoju. Zachowanie rodziców wobec dziecka jest dla niego informacją o normach społecznych. Ale problemem nie jest sama nagość rodziców, a ich stosunek do nagości. Granica między naturalnością a przesadnym eksponowaniem swojego nieubranego ciała jest łatwa do przekroczenia, ponieważ często pozostajemy zupełnie nieświadomi, jak szybko przebiega mentalny rozwój naszych dzieci. Tym bardziej powinniśmy więc uważać na zachowania swoje i dziecka, by po pierwsze, nie wzbudzić w dziecku niepożądanych potrzeb, pragnień i emocji nadmiernym naturyzmem i po drugie nie zakłócić jego rozwoju ukrywaniem przed nim pojęcia nagości i wstydu. Do drugiego roku życia niewiele, a raczej - nie to, co oglądamy my. Dopiero około drugiego (czasem trzeciego) roku życia zauważa, że mama wygląda inaczej niż tata. A już czterolatek o te różnice zaczyna pytać. Trudno jest określić wiek, w którym należy ograniczyć do maksimum okazywanie nagości dziecku. Na pewno należy to zrobić, gdy pociecha zasygnalizuje, że jej to przeszkadza. — Zazwyczaj dziecko odwraca głowę na widok gołych rodziców, zamyka oczy lub wybiega z pokoju, w którym są rozebrani dorośli. Problem z nagością tak naprawdę pojawia się dopiero, kiedy dziecko wkracza w świat ... Dziecko odkrywając swoje ciało, seksualność, nie traktuje jej jako czegoś specjalnego. Dla niego to jeden z obszarów, które trzeba poznać, tak jak poznaje się prawa fizyki. Jego zachowanie nabiera znaczenia dopiero wtedy, gdy dorośli zinterpretują je po swojemu, przez swój pryzmat.





ZABAWKI A PŁEĆ I NARZUCANIE RÓL SPOŁECZNYCH OD NAJMŁODSZYCH LAT.

Dziś na portalu Mama się zna wywiązała się ciekawa dyskusja, w której nie mogłam nie zabrać głosu... choć ogólnie męczy mnie natłok postów na tablicy konkursowego profilu i wydaje mi się ,że organizatorzy nie do końca to przemyśleli. Formuła wypowiedzi byłaby czelniejsza w jakiejś aplikacji, bo w gąszczu wypowiedzi łatwo się pogubić i szczerze współczuję moderatorowi , czy innej osobie odpowiedzialnej za ich śledzenie.

Ale wracając do mysli głównej tego posta. 
ZABAWKI A PŁEĆ I NARZUCANIE RÓL SPOŁECZNYCH OD NAJMŁODSZYCH LAT. 
Samochód dla chłopca, lalka dla dziewczynki...często ulegamy stereotypom. Jednak mimo niezadowolenia bardziej świadomych mam, psychologowie opierając się na konkretnych badaniach, twierdzą, iż zabawki wpływają na kształtowanie płci dziecka. Z obserwacji i prowadzonych badań wynika między innymi, że już w przedszkolu chłopcy wybierają zabawki odpowiadające rolom społecznie przypisanym mężczyznom,a z kolei dziewczynki z kolei lgną do typowo „damskiech” zabawek. Przykładowo chłopcy chętnie bawią się klockami, a dziewczynki lalkami. Oznacza to, że dziecko, nie będąc jeszcze świadomym swojej płci, przyjmuje typowe dla niej zachowania. Wydaje mi się, ze koreluje to z faktem, że dzieci podpatrują swoich rodziców, dziewczynki podpatrują mamę i tak jak ona gotują, sprzątają i opiekują się lalkami. świadczy to o tym jak tradycyjnym społeczeństwem jesteśmy i jak wciąż dominuje model rodziny mama- dom ( i szeroko rozumiane obowiązki domowe) tata- praca ( i męskie zajęcia oraz postawy). Bez wątpienia stymulacja społeczna ma tutaj ogromne znaczenie. Nie oszukujmy się to, co dzieci wynoszą z domu, jest później utrwalane przez osoby trzecie z otoczenia dziecka. 

Ale czy zabawki znają płeć? Nie uważam za sexistowskie że moja półtoraroczna córka uwielbia gotować plastikowe potrawy i na pierwsze urodziny wybrała w sklepie z zabawkami wózek i lalkę. Ale wiem, że ona ma wybór. Staramy się z mężem nie szufladkować. Viki ma autka, klocki, wiele ubranek kupionych w dziale chłopięcym bo lub kolorowe...niekoniecznie różowe. Wybierając zabawki nie kierujemy się kryterium płci a praktyczności atrakcyjności i walorów edukacyjnych. a przede wszystkim chcemy by Viki chętnie się nimi bawiła, a one stymulowały jej rozwój

Na szczęście na rynku zabawek jest wiele zabawek unisex. Po prostu uniwersalnych i po takie najczęściej sięgamy. Co ważniejsze są to często zabawki edukacyjne i ekologiczne. Testowane przez nas krzesełko uczydełko czy przez inne dzieci stoliczek do takich zabawek należą. A jak pokazują wypowiedzi mam na forum Fisher Price całkiem zgrabnie wybrnął z tego zagadnienia bo i kuchenka i kierownica cieszą się sympatią niezależnie od płci małego testera wszak kryterium płciowe samo się tutaj ciśnie na usta:)

Na temat zabawek , płci i ról społecznych wiele już powiedziano. Najważniejsze, by dziecko miało wybór, by było świadome wachlarzu możliwości. I by rodzice na siłę nie zmieniali upodobań dziecka w strachu przed opinią społeczną. Wszak zabawki płci nie znają:)


a na koniec z bardzo dużym przymrożeniem oka... albo raczek przestrodze...niektórych to śmieszy...




niestety :(