• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Koligacje


Podobno żona, to nie rodzina... dzieciom nie wolno rozmawiać z obcymi, ani zwracać się do dorosłych po imieniu... nie wypada... Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy kilkulatkom rodzinne koligacje... Ja sam gubię się w tych stryjenkach, siostrzenicach, bratankach, kuzynostwie... Nie jestem zwolenniczką mówienia ciociu i wujku, do każdego spokrewnionego lub nie dorosłego w życiu dziecka... Ale ostatnio zburzono mojej córce ( bez konsultacji ze mną) jej poczucie bezpieczeństwa... bo jej ulubiony wujek wcale nie jest jej wujkiem, a ciocia jest tylko przyszywana... liczy się rodzina... Czyżby?

Moje dzieci nie mówią do każdego per ciociu i wujku, wychodzę z założenia, że w ich życiu są znaczące osoby dorosłe, które na takie miano zasłużyły mimo braku pokrewieństwa. Viki i Igor już podświadomie wiedzą, kto jest ważny w ich życiu... rozróżniają nieznajomych panów i panie, mamy koleżanek i kolegów, moich znajomych... a ci którzy są im bliscy, z którymi mają więź awansowali za obopólną zgodą do miana wujków i cioć.

Więzy krwi, rodzina... tak są ważne, ale nie najważniejsze. Można być obecnym w życiu dziecka, mieć z nim wartościową relację, być dziecku bliskim... i nie ma znaczenia, którą woda po kisielu się jest... po mieczu czy po kądzieli... 

Karta Dużej Rodziny


Ostatnio na fb podzieliłam się z Wami moja refleksją, że jak Karolina Malinowska jest w ciąży wszyscy gratulują i mówią jak ich stać... a gdy ja myślę o trzecim dziecku krąży nade mną łatka wielodzietnej patologii... Rodzina wielodzietna, to taka, która wychyla się liczbą dzieci ponad przeciętną... w Polskim prawie mówimy o minimum trójce dzieci... Mam dwie siostry nigdy nie myślałam o swojej rodzinie jako wielodzietnej... a tym bardziej jak o społecznym marginesie... Pamiętam programy na kablówce o naprawdę dużych rodzinach... Kiedyś trójka dzieci była optymalna, dziś niewiele par decyduje się na taki model rodziny, dziś optymalny jest model 2+2... a tak naprawdę coraz częściej jedno dziecko i basta. Ludzi nie stać na trzecie dziecko, często matka trójki nie wraca do pracy, ojciec pozostaje jedynym żywicielem rodziny... Narodził się mit, że wielodzietne rodziny żyją w biedzie i są domeną ludzi biednych i niewykształconych... Przywykło się uważać, że wielodzietność jest zjawiskiem z pogranicza patologii społecznej, związanym z ubóstwem, alkoholizmem... przykre to... i jakże krzywdzące... W rzeczywistości procent wielodzietnych rodzin dysfunkcyjnych jest niewielki...


Złośliwi opowiadają, jak to rodzinom wielodzietnym dobrze, bo przysługują im liczne ulgi... Dodatki rodzinne, dopłaty do czynszu, ulgi podatkowe... A skoro wielodzietność to patologia, to co gorsza te ulgi wyłudzają... Art. 71 Konstytucji zapewnia rodzinom wielodzietnym szczególną opiekę: "Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny. Rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietne i niepełne, mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych." 




Karta Dużych Rodzin to zbiór przywilejów dla rodzin posiadających troje i więcej dzieci pozostających na utrzymaniu rodziców. Co istotne, do jej uzyskania nie jest wymagane kryterium dochodowości. Karta jest wydawana bezpłatnie, każdemu członkowi rodziny. Rodzice mogą korzystać z karty dożywotnio, dzieci do 18 roku życia lub do ukończenia nauki, maksymalnie do osiągnięcia 25 lat. Osoby niepełnosprawne otrzymają kartę na czas trwania orzeczenia o niepełnosprawności. Karta oferuje system zniżek oraz dodatkowych uprawnień. Jej posiadacze będą mieli możliwość korzystania z katalogu oferty kulturalnej, rekreacyjnej czy transportowej na terenie całego kraju... Czy karta działa i użytkownicy są zadowoleni z pakietu zniżek? Nie wiem... ale słuchając audycji w Polskim Radio odniosłam wrażenie, że projekt kuleje... Osobiście nie widziałam żadnej placówki, sklepu, czy gabinetu medycznego opatrzonego plakietką tu honorujemy Kartę Dużej Rodziny. Lista rabatów, które będą rodzicom wielodzietnym przysługiwać od 1 lipca br. nie jest imponującą... Brawo za liczne placówki kulturalne, ale naprawdę zniżka 5 % na łaźnię parową? (o tej łaźni to słuchacz zadzwonił i powiedział). Niewielu przedsiębiorców dostrzega w zniżkach dla rodzin wielodzietnych potencjał... a przecież jak zauważyła pewna mama piątki dzieci rodzina wielodzietna, to prawie jak hurtownik biorąc pod uwagę jej zapotrzebowanie na produkty żywnościowe, chemie gospodarczą, tekstylia... Z danych GUS wynika, że w Polsce jest 627 tys. rodzin 3+. Program obejmie aż 3,4 mln dzieci oraz ich rodziców lub opiekunów.... około 5 milionów konsumentów... Carrefour i McDonald zastanawiają się nad wsparciem akcji... Apteki Dbam o Zdrowie podobno nie mogą...

Wiem, że wśród moich czytelników są mamy trójki i większej ilości dzieci. Co sądzicie o tej karcie? Działa to, to? A może jest po prostu miłym gestem w kierunku polityki wspierającej rodziny wielodzietne ?

KID DESIGN 2


Wstałam w sobotę rano i przed spotkaniem blogerów pobiegłam do Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Kid Design to impreza kierowana do wszystkich, którzy szukają dla dzieci ładnych, dobrze zaprojektowanych i świetnie wykonanych przedmiotów, rozwijających twórczy potencjał. Wszelkich produktów przydatnych małemu człowiekowi. Ich autorzy bowiem stawiają na estetykę, jakość i oryginalność, a jednocześnie na pobudzanie ciekawości i wyobraźni... Kocham piękne rzeczy i kocham moje dzieci więc wstępne prezenty na Dzień Dziecka zakupiłam:) Vi dziś biegała u dziadków z Latającym Smokiem, a na dobranoc książka o duchach z Wydawnictwa Zakamarki:). Nacieszyłam oczy, pomacałam... ciekawa jestem jak się impreza rozkręciła, bo ja poranną porą czułam się jak Vip, a niska frekwencja nawet trochę mnie peszyła:)