-
Koniec niewinności
Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...
-
Prawa Murphy'ego dla rodziców
Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...
-
Wychować Chłopca
Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...
-
Cyberpacjenci Dr Google
Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia
Pudło Nie Nudno
- mnóstwo pomysłów na aktywności, które pozwolą rozwinąć wyobraźnię dziecka i przybliżą mu piękny i bogaty świat Sztuki
- zestaw wszystkich niezbędnych akcesoriów i materiałów do wykonania proponowanych zadań/zabaw (m.in. podobrazie, suche pastele, farby do malowania palcami, farby plakatowe, glina,nożyczki, klej, papiery techniczne, etc.);
- przewodnik z opisem poszczególnych zabaw szczegółowe instrukcje ich wykonania
***
Moshi Monsters
Vi dostała nową zabawkę... różowego Moshi Monster. Podpisała certyfikat adopcyjny i została pełnoprawną opiekunką uroczego, różowego stworka, który po naciśnięciu brzuszka mówi w swoim dialekcie...wszystko pięknie tylko zabawkę upodobał sobie młodszy brat...Igor chyba świetnie dogaduje się ze stworkiem i razem gaworzą...ma to swoje plusy,bo gdy mama zajęta i prosi Vi o pomoc znudzona córka maszeruje do braciszka z Monsterem :)Ba nawet nauczyła się parodiować Moshi Monstera...bo wiadomo pluszak nie zawsze pod ręką... jest bardzo starannie wykonany, przyjemny w dotyku i jak widać na załączonym obrazku mój syn z nim nawet śpi:)




















