• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

rainbow



Mój ukochany zestaw...Vi nigdy takiego nie miała... Zawsze ciesz, gdy dziergam...

Multibook Skarby od Wydawnictwa Juka

Vi zna się na obsłudze komputera jak każde dziecko XX wieku...W prawdzie spacja w moim laptopie nie działa od namiętnego stopowania bajek, gdy siusiu, piciu itp...ale... Jak by to powiedzieć....tata ma tablet...Vi odkryła świat ekranu dotykowego, czy jak to się tam zowie...mój laptop to dla niej dinozaur, przeżytek...i gdy odpaliłyśmy płytę edukacyją wydawnictwa Juka...była zdegustowana, że dotyka monitora i nie działa...


Wydawnictwo Juka postawiło na multibooki... Multibook to elektroniczna wersja podręcznika, matematyki  i ćwiczeń, wzbogacona o elementy multimedialne. Zawiera materiał na cały rok, każdy semestr to 4 publikacje pakietu podstawowego (podręcznik, dwie części ćwiczeń oraz matematykę).

Świątecznie

Święta za pasem...za oknem biało...wciąż sypie śnieg...Choinka ubrana...niby dla dzieci, ale chyba ja miałam w tym roku większą potrzebę...Prezenty spływają pocztą, kurierem jutro chyba zapakuję (tylko karton duży z marketu muszę pobrać, bo Vi uświadomiła, mi, że prezent musi być duży z kokardą...w sumie ma dziecko racje...nie wiem czemu kupiłam torebki z mikołajem......przecież sama wolę akt rozpakowywania...darcia papieru...) gotować w tym roku nie będę...bo po co? Na Wigilię idziemy do moich rodziców i nie dość , że trawić będziemy 3 dni, to na pewno dostaniemy na wynos...z resztą kwas wigilijny najlepiej szykuje pradziadek, a uszka i pierogi prababcia Vi... Piszę i tak zerkam sobie na chińskie ledy na choince, co żyją własnym życiem...mam rodzinę...wow...sama temu nie wierzę...wojująca feministka, hipiska, autostopowiczka przodowniczka z high hopes...ma męża i dwójkę dzieci... Kto by pomyślał...? Te święta będą inne ...bo w czwórkę, bo jak wrócimy po kolacji Vi przebierze się w strój pocahontas, a ja ugotuję psu kaszę z mięsem...bo przecież teraz mieszkam na wsi... rozpalimy w kominku, otworzymy prezenty...i co...nie wiem...po co planować...











Andrzej Mendoza

Do dzieci zazwyczaj mówi się słodko,  zdrobniale...Cóż u nas jest inaczej...co oczywiście nie świadczy o jakiejś patologii, czy złym dzieci traktowaniu... Vi pieszczotliwie była nazywana Viktorex Potworex...Igor zwany jest ostatnio Andrzej Mendoza... Andrzej...bo Andrzej, to nie imię, tylko styl życia ,  a Mendoza od upierdliwej Mendy...która mimo całego swego uroku dyryguje mamą na całego...Miłość do syna jest inna...nie umiem tego wytłumaczyć...ale Igor to wie... jestem jego:)





biedroneczki są w kropeczki

Biedroneczki są w kropeczki i to chwalą sobie...






Długouchy...zielony...królik

Uwielbiam wyzwania ...i mamy, które maja jasno sprecyzowany projekt czapki dla swojej pociechy...wiadomo stresik jest, bo projekt to jedno, a chęć by moje dziecko wyglądało pięknie to drugie...ale uwielbiam tak dziergać...to się nazywa na zamówienie:)



i królik z facjatą...