• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Rodzinne musthave

Mam marzenie... Marzy mi się duży, rodzinny stół. Miejsce w domu, które będzie nas jednoczyć przy wspólnym posiłku, ale i partyjce gry planszowej, czy podczas kolorowania, lub ksiązek czytania... Trochę to abstrakcyjne, biorąc pod uwagę, że nawet domu własnego nie mamy... ale cóż w rzeczy materialne wciąż obrastamy... Podobno jestem śmieszna z tym moim marzeniem... pamiętam jak 8 lat temu wynajęliśmy z panem Tatą naszą pierwszą krakowską garsonierę... Mini klitka, aneks do mieszkania... a ja się uparłam, że musimy mieć stół. Lodówka w łazience, kuchnia w przedpokoju, ale do ikei pojechałam. Najtańszy stół sosnowy, dwa stefany i czarną bejcę kupiłam... Podróżujemy przez życie z tym naszym stołem niedokładnie bejcą pociągniętym... Patrzę na niego i myślę, że przyszedł czas na zmianę. Ja, nie perfekcyjna pani domu chyba sobie zasłużyłam. Stół to dla mnie takie rodzinne musthave. Facet musi spłodzić syna zasadzić drzewo i takie tam, a ja chcę stół, który będzie afirmacją naszego życia rodzinnego. Będę go polerować pronto, wydziergam na niego najpiękniejszy szydełkową serwetę i będę czcić każdą rysę, będącą zapiskiem naszej historii....



"Stół rodzinny jest dużo większy 
od normalnego stołu. 
Coraz mniej takich stołów..."
Ewa Lipska