• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Lulanko. Biały Szum.

SEN... kocham spać, uwielbiam... a cierpię na chroniczne niewyspanie... Moje dzieci to nocni migranci... choć nie powiem spać uwielbiają i nigdy nie miały większych problemów z zasypianiem... Kąpiel, czytanie bajek i dobranoc... jak każda mama mam swoje sposoby na spokojny sen dzieci... lulanie, przytulanie, sycząca kołysanka, dźwięk pralki za ścianą ... trochę gorzej z moją własną, prywatną higieną snu...


Badania naukowe potwierdzają, że niektóre urządzenia emitują dźwięk, który w pewnym zakresie częstotliwości został nazwany „BIAŁYM SZUMEM”. Naukowcy przypuszczają, że najprawdopodobniej ten rodzaj szumu akustycznego o całkowicie płaskim widmie to dźwięk, który przypomina dziecku środowisko prenatalne, przypomina on odgłos przepływającej krwi pępowinowej... Dr Karp przekonuje, że dziecko w łonie matki nieustannie słyszało wiele dźwięków, w tym różne szumy. Aby odtworzyć te warunki można głośno mówić „szszszsz” wprost do ucha dziecka, włączyć suszarkę lub odkurzacz. Wielokrotnie udowodniono korzystne działanie białego szumu na obniżenie tętna krwi u dzieci, co prowadzi do ich uspokojenia, trzykrotnie skracała czas potrzebny do uśnięcia w stosunku do niemowląt usypianych w ciszy. To bardzo spokojny dźwięk, naturalny balsam dla uszu i umysłów ludzi w każdym wieku... odpręża, relaksuje, wygłusza hałas i zgiełk dnia codziennego... umożliwiając spokojne zasypianie.


Czy Wasze dzieci mają problemy z zasypianiem o stałych godzinach? Czy często się wybudzają i maja problemy by znów usnąć? Na Lulanku znajdziecie dźwięki usypiające dzieci, niemowlęta oraz dorosłych... ja ostatnio słucham zasypiając... i próbuję się wyspać... Nie oszukujmy się brak snu potrafi odebrać przyjemność rodzicielstwa... uprzykrzyć życie...

WAITING by Jana Romanova



Jana Romanova rosyjska fotografka stworzyła niezwykły cykl zdjęć... gdy jej znajomi i przyjaciele zaczęli zakładać rodziny, postanowiła uwiecznić ten fakt... Powstało 40 zdjęć, jak 40 tygodni ciąży,  zdjęć śpiących par oczekujących na dziecko. Naturalne, prawdziwe, bez sztucznych poz... robione wczesnym sobotnim rankiem w sypialniach... Robione z drabiny, których w Rosji pełno, a która dała ciekawą perspektywę... Cykl Waiting przerósł oczekiwania artystki, rozrósł się o pary poznane online... stał się swoistym studium oczekiwania... Pełnym intymności, realizmu...


WAITING by Jana Romanova



Paradoks snu

Jakby ktoś słyszał o warsztatach z higieny i zarządzania snem, to bardzo proszę o info... Kocham spać, a jestem chronicznie niewyspana... Zajęcia z efektywnego spania powinny być obowiązkowe dla przyszłych mam... No bo jak się wyspać, gdy o nieludzkiej, porannej godzinie stoją nad tobą dzieci i z błagalnym wzrokiem kota ze Shreka wołają : Mamo śniadanko! No to zwlekam się z łózka robię śniadanie, łudzę się, że kawa mnie rozbudzi... nawet zaczęłam normalną pić ( tzn taką z kofeiną), bo przy dwójce dzieci zbożowa już nie ma racji bytu... I nic kop kofeinowy nie działa więc zapisuję na liście zakupów energydrink, a potem go nie kupuje, bo jakoś tak mamie nie wypada na taurynie z puszki jechać... W dzień nie sypiam, bo dzieci absorbują, bo są timeconsuming,  bo nigdy nie umiałam uciąć sobie krótkiej drzemki... poza tym moje dzieci w dzień nie sypiają, a jak już im się nawet zdarzy, to próbuję zrobić wszystko na zapas i jak akurat usiądę, albo pomyślę, żeby się położyć, one w momencie wstają... Może powinnam zainwestować w taką sexi opaskę na oczy do spania, przejść szybki, internetowy kurs deprywacji sensorycznej, medytacji i relaksacji... to może w tedy drzemka w dzień miałaby sens...albo inaczej... w ogóle była możliwa... Piszę do Was jest 21 i co zanim sprzątnę, ugotuję, popracuję znów będzie środek nocy... mogłabym to olać, ale chodzenie spać z kurami to nie w moim stylu... a często jestem tak zmęczona , że aż nie mogę zasnąć... to dopiero jest paradoks... Zawsze byłam nocnym markiem... nie potrzebuję dużo snu... ale potrzebuję go ciągiem, nieprzerwanego, niczym niezakłóconego... a jak już w nocy się położę, to Igor się obudzi napić, przytulić, sprawdzić, czy jest mama, a Vi wstanie siku... nie mówiąc już o tym , że moje dzieci to nocni migranci, których ziemią obiecana jest łóżko rodziców...i jak oni wszyscy się rozwalą, położą w poprzek (tak Vi, Igor i pan Tata najbardziej lubią spać w poprzek łóżka), zabiorą mi moja przestrzeń do spania...to i tak rano jestem połamana i niewyspana...i tak trwa deficyt snu... gdyby się tak dało wyspać na zapas... och gdyby... Aha! Zapomniałabym jest jeszcze jeden paradoks...taty to nie dotyczy...