• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Rozmowa z dzieckiem


Gdy byłam mała wciąż słyszałam, że dzieci i ryby głosu nie mają... Bullshit. Zgodnie z Konwencją o Prawach Dziecka, każde dziecko ma prawo do swobodnej wypowiedzi we wszystkich dotyczących go sprawach... Gdybyśmy mieszkali w krajach skandynawskich nikt by dzieciom prawa głosu nie odbierał... Takimi pseudo prawdami karmieni byli nasi rodzice i często sami nieświadomie przyjmujemy krzywdzące dla naszych dzieci postawy... U mnie w domu dzieci się nie wtajemniczało... Był dystans, sprawy dorosłych, sprawy dzieci... rozmowa z dzieckiem, jak z równym partnerem nie miała racji bytu... Było za to sakramentalne "bo tak!" i "bo nie!". 

Wiedziałam, że u mnie będzie inaczej, że będę rozmawiać z dziećmi i zdecydowanie będą miały głos... a ja będę ich głosu słuchać. Nie będą musiały milczeć, ani tym bardziej krzyczeć... dam im poczucie, że zawsze mogą do mnie przyjść pewne, że mama wysłucha... chciałam stworzyć dzieciom warunki do swobodnego mówienia o swoich potrzebach, obawach, uczuciach... wyrażania emocji.


Dialog z dzieckiem, kanał komunikacji, werbalne porozumienie. Zakaz patrzenia z góry, rozmowa w kucki by zachować kontakt wzrokowy, nie dominować, okazać zrozumienie. Matczyna mowa w kieszeni i przytyczki straszyzny, że przecież tak się z dzieckiem nie rozmawia. Małe to, głupie, życia nie zna... nie rozumie, i w ogóle po co z dzieckiem rozmawiać... Po co? Nie tak? A jak? Słowa, gesty, spojrzenia... Zdrowa relacja. A podstawą dobrej relacji jest skuteczna komunikacja. Tylko wtedy, kiedy rozumiemy drugą osobę, jej potrzeby, pragnienia i motywacje, możemy zbudować z nią relację opartą na wzajemnym szacunku... a do takowej powinien dążyć każdy rodzic... Nie ma nic gorszego niż przekonanie o szacunku nadanym odgórnie i dziecięcej podległości względem dorosłego.

Może się mylę, ale trudno wychowywać dziecko nie umiejąc z nim rozmawiać... Zdolność porozumiewania się ze swoimi dziećmi jest chyba jedną z najważniejszych i najtrudniejszych kompetencji, które powinni posiąść rodzice. Dzieci czują się bezpieczne gdy wiedzą, że mogą dzielić się swoimi uczuciami, myślami, czy problemami z ukochanymi rodzicami. Dobra komunikacja jest kluczowa do nauczenia dzieci samooceny, rozwiązywania problemów, kontaktów z otoczeniem. 70-80% komunikatu przekazujemy niewerbalnie... mową ciała, gestami i dobraniem tonu głosu. Dlatego tak ważne jest "jak" do naszych dzieci mówimy... Nie znam recepty na dialog z dzieckiem, ale wiem, że rozmowa to sztuka, którą powinniśmy zgłębiać każdego dnia. Sztuka rozmowy i rozmawiania z dzieckiem jest ważnym elementem budowania więzi. Jest długofalową inwestycją w naszą relację z dzieckiem. Trening czyni mistrza, a dobra relacja procentuje. Wspomni moje słowa każdy, kto będzie chciał dotrzeć do zbuntowanego nastolatka...

Rozmawiam z dziećmi, cierpliwie, uważnie, otwarcie, bez presji czasu, zewnętrznych dystraktorów... Skupiamy się na sobie, na rozmowie... wiem, że niestety w wielu polskich domach się nie rozmawia... sztuka konwersacji zanika... powstaje bariera, zerwana nić porozumienia, lakoniczny przekaz wirtualnego komunikatora, emotikony zamiast emocji. Ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie maja czasu, chęci... Szczera rozmowa przyczynia się do nawiązania bliższego kontaktu z dzieckiem. Gdy pojawią się problemy za późno jest szukać dialogu... a często rozmowa próbuje zaistnieć dopiero,  gdy trzeba moralizować i rozwiązać jakiś problem... ale jak? jak się wcześniej nie rozmawiało? Jak nie ma porozumienia, zaufania? Roszczenia, tłumaczenia, polecenia... tak nie zbudujemy z dzieckiem relacji.


Dzieci mają głos, ich słowa maj ogromne znaczenie. Nie ma dobrej relacji bez skutecznej komunikacji. Rozmawiajmy z dziećmi słuchajmy!







Rysunek Rodziny

Przedostatniemu warsztatowi cyklu miała przyświecać plastyka, sztuka i szeroko pojęty artyzm... cóż moja córka to niezła aktorka, a papier i artykuły plastyczne kupujemy hurtowo... Sztuka jest nieodłączną częścią naszego życia... A ponieważ nikt nie powiedział, ze projekt " Dziecko na Warsztat" ma być nastawiony tylko na aktywizację dzieci dziś kilka słów, o tym co rodzic może wyczytać z obrazków, namalowanych przez dziecko:)

Rysunek dziecka możemy potraktować, jako symboliczną reprezentacją świat. Natomiast sposób w jaki dziecko rysuje, wiele mówi o jego usposobieniu. Rysunek jest szczególnie ważnym środkiem wyrazu u dzieci od 4 do 11 roku życia. Rysunek bowiem uzewnętrznia to, czego dziecko nie potrafi wypowiedzieć za pomocą słów... Spontanicznie powstałe rysunki umożliwiają wgląd do wnętrza dziecka, pokazują jego lęki, troski, problemy... 



Według M. Braun-Gałkowskiej "Rysunek rodziny pozwala na zebranie bardzo wielu informacji o badanym i jego relacjach rodzinnych, dociera do motywów nieświadomych i nieświadomych sposobów radzenia sobie w sytuacjach trudnych". Test projekcyjny Rysunek Rodziny L. Cormana ma zarówno walory diagnostyczne, jak i terapeutyczne. Wskazuje psychologowi na przyczyny trudności rozwojowych dziecka, a pedagogowi na źródła problemów wychowawczych. Ważna jest obserwacja malowania obrazka i rozmowa z rysującym dzieckiem. Na podstawie rysunku widzimy: więź emocjonalną w rodzinie, stopień zaspokojenia potrzeb psychicznych, postawy rodzicielskie rodziców, stosowanie metod wychowawczych czy dziecko jest np. molestowane... Nie namawiam Was do samodzielnych prób diagnozy własnego dziecka, ale gdy dostajemy obrazek warto chwile się nad nim zastanowić i z dzieckiem porozmawiać, o tym co narysowało... nasze dzieci to świetni obserwatorzy i widzą więcej i czuja mocniej, niż my dorośli.. Rysunki dzieci.odzwierciedlają świadome emocje wobec rodziców, włącznie z tymi mniej lub bardziej ukrywanymi, które trudno by mu było zwerbalizować...


Nie jestem ekspertem... temat ten interesował mnie na studiach pedagogicznych i zainteresowanych odsyłam do literatury fachowej. Ale każdy z nas może zwrócić uwagę na kilka aspektów dziecięcego rysunku
* kolejność rysowania postaci,
* wielkość postaci
* kolorystyka
* czas poświęcony poszczególnym osobom, i ozdabianie postaci na rysunku
* szczególną staranność przy niektórych elementach rysunku,
* komentarze i uwagi dziecka


Jeśli Wasze dziecko nabazgra obrazek czarną kredką nie musicie od razu bać się o jego zdrowie psychiczne, czy odebranie praw rodzicielskich, może czarny to ulubiony kolor, albo jedyna kredka, której nie połamało młodsze rodzeństwo:)

* Kolor niebieski oznacza więc pragnienie harmonii i uczucia, przebywania w przyjaznym środowisku pełnym wrażliwości i uporządkowania.
* Kolor czerwony oznacza dynamiczne przenikanie i przekształcanie się. 
* Kolor zielony jest konserwatywny. 
* Kolor żółty reprezentuje pragnienie rozwijania się. Związane jest z tym uczucie nadziei, dążenie do radości i szczęścia. Kolor żółty preferują więc ludzie, którzy szukają stosunków niekonwencjonalnych, swobodnych
* Kolor fioletowy wyraża uczuciową identyfikację, która jednak często ma charakter infantylny, symbolizuje niezdecydowanie i ciągłe wahanie w podejmowaniu decyzji. 
* Kolor szary jest jak neutralność badany nie chce dać się poznać, że pragnie uchronić się od wszelkich wpływów, aby pozostać wolny od napięć lub ukryć je przed innymi.
* Kolor brązowy reprezentuje odczucia witalne cielesno-zmysłowe, popęd skierowany na „coś". Preferencja koloru brązowego oznacza pragnienie zakorzenienia i osiągnięcia poczucia bezpieczeństwa
* Kolor czarny wyraża zahamowanie, obronę przed czymś oraz wypieranie podniecających bodźców. Symbolizuje przeciwstawienie się rzeczywistości, negację, odrzucenie pomocy, niedocenianie


Sposób, w jaki dziecko prezentuje rysowane postacie jest wskaźnikiem relacji emocjonalnych. Postać rysowana w pierwszej kolejności świadczy o tym, że jest to osoba najważniejsza w rodzinie, z którą się dziecko identyfikuje lub ta osoba ma władzę w rodzinie. Osoby pozytywnie znaczące dla dziecka będą ładnie, starannie namalowane w centrum kartki. Osoby malowane na końcu w rogu często niedokończone da przez dziecko dewaloryzowane. Duże zęby, rozczochrane włosy sugerują osobę przejawiającą agresję wobec dziecka czy członków rodziny. Jeśli dziecko rysuje siebie z rękoma do góry, to jest to „krzyk dziecka” I potrzebuje ono miłości, akceptacji... Trzymanie się za ręce, wspólna zabawa, wskazuje na zażyłość i silną więź emocjonalną lub pragnienie istnienia takiej więzi. Dziecko najchętniej umieszcza się w pobliżu postaci, z którą jest związane emocjonalnie...


Pojedyncza praca to informacja o stanie emocjonalnym dziecka na daną chwilę, odbicie tego, co wydarzyło się w ciągu dnia. Ilustracją warsztatu są rysunki mojej córki... nie próbujcie ich analizować:) To zbieranina chwil i emocji przelanych na papier... warto jednak pamiętać, że artystyczne środki wyrazu są świetnym buforem emocji, a obrazek dziecka możemy przypiąć na lodówce, albo chwilę się nad nim zastanowić

A inne ciekawe warsztaty znajdziecie: