• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Piękna i Bestia

Z całej plejady disneyowskich bohaterek ukochałam sobie Bellę... Vi aktualnie Mulan... choć jej to się zmienia jak w kalejdoskopie. Wiem wszystkie te księżniczki są nierealnie urodziwe, zgrabne... maja wąskie talie i ogromne oczy... Niepoprawne romantyczki, damy w opałach, które zawsze znajdują miłość swojego życia i jest happy ending... Cóż o to chyba chodzi w bajkach i niech Vi na razie marzy o księciu na białym rumaku, czy chce walczyć ze złem tego świata jak Merida albo Mulan. Nie wnikam. I ta sobie myślę, że własnie dlatego ukochałam Bellę... bo jest inna, ciut wyemancypowana, czyta książki i odrzuca końskie zaloty prymitywnego Gastona... A Vi, która buntuje się przeciwko płciowym stereotypom i chce jak jej brat i koledzy ćwiczyć karate i bawić się autami uwielbia wojownicze bohaterki :)


Pozazdrościłam córce wypadu do kina na Kopciuszka i na weekend ściągnęłam nam "Piękną i Bestię" romans fantasy, który wyreżyserował Christophe Gans.


"Rok 1720. Po zatonięciu statku i zniszczeniu sklepu Ojciec jest zmuszony przenieść się na wieś wraz z sześciorgiem dzieci. Wśród nich jest radosna i pełna życia Belle, najmłodsza z córek. W czasie podróży mężczyzna kradnie z ogrodu Bestii różę. Potwór za karę chce go zabić. Jednak jego piękna córka postanawia poświęcić się dla rodziny i oddać mu własne życie. Wkrótce okazuje się, że to nie śmierć ją czeka, a życie na zamku. Życie pełne magii, radości i melancholii. Zaciekawiona Bestią, z którym spotyka się tylko wieczorem podczas kolacji, postanawia odkryć jego tajemnicę."

Piękna, zachwycająca wizualnym rozmachem, adaptacja słynnej francuskiej baśni o rodzącym się uczuciu między młodą dziewczyną a zaklętym w potwora księciem. To kolejna już wersja tej powstałej przed wiekami opowieści. Początkowa wierność baśniowemu pierwowzorowi z każdą chwilą zdaje się zacierać na rzecz onirycznej wizji scenarzysty... Senne mary, lustra przeszłości... Vi stwierdziła, ze Bestia za brzydka... ale ja chyba potrzebowałam takiej bajki o miłości... Piękna i mądra historia pełna magii, która urzeka odbiorców w każdym wieku... budzi refleksję i zachęca by spojrzeć głębiej...