• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Muzeum Narodowe w Krakowie

muzeum narodowe
Jak obiecałam, tak zrobiłam... MUZEUM NARODOWE w Krakowie... Wycieczka może dziwna jak na urlop z dwójką dzieci lat cztery i rok... ale  wycieczka planowana, wyczekana przez mą córkę i zdecydowanie udana. Pomysł MN zrodził się w mej głowie, gdy Vi płakała na do obrazkiem... Dla mnie maluje pięknie, ona wiecznie nie zadowolona... Próbowałam jej wytłumaczyć, że każdy ma swój styl malowania... ale dopiero wygooglowane obrazy wywołały uśmiech na jej twarzy... Misją Muzeum jest świadczenie wartości narodowych i ogólnoludzkich poprzez upowszechnianie sztuki światowej i polskiej... Wielu dorosłych nie uświadczy przyjemności z wizyty w muzeum... ale paradoksalnie czasem dzieci lepiej rozumieją, co autor miał na myśli...:)
Bezcenne zbiory MN tworzą dzieła rzemiosła i sztuki... zajęły nam najwięcej czasu... a dokładniej suknie i buciki dam belle epoque... Vi nawet wprosiła się nawet na szkolny wykład o ubraniach i podobno wie już o modzie z przeszłości wszystko:) Nie ingerowałam  w jej obcowanie ze sztuką, biegała, oglądała, gdy coś ją zaciekawiło przystawała, niektórych artystów i ich dzieła kompletnie zignorowała... a jak nie mogła się powstrzymać dotykała ( gdy nikt nie patrzył). Kontemplowała... porównywała, pytała... a czasem najzwyczajniej w świecie bez skrupułów krytykowała i wyśmiewała...
Viki i Igor byli dziś najmłodszymi zwiedzającymi... ale przecież z dzieckiem można pójść do muzeum... bez względu na to ile ma się lat, można cieszyć się obcowaniem ze sztuką... mając niespełna 30 lat inaczej przeżyłam wyjście niż moja 4 latka i byłam zdumiona, gdy  15 miesięczny Igor bił brawo niektórym obrazom... Podobno do odbioru sztuki współczesnej trzeba dorosnąć... podobno, bo dziecięca percepcja bywa pokrętna i myślę że dzieci widzą i czują lepiej niż nie jeden krytyk.