Ostatnio moja córka upodobała sobie na śniadanie płatki na mleku. Niby nic, zdrowe śniadanko, wapń dla kości... Chcesz być karateką pij mleko... I kłopociki... Wzrost spożycia mleka krowiego względnie "nieprzetworzonego" ( tzn. umówmy się, że sklepowe mleko krowie jest mlekiem, a nie produktem mlecznym) poskutkowało bólami brzucha. Podczas wizyty w przychodni pediatra stwierdziła reakcję alergiczną na języku ( ranki i nalot). Przykazano nam
wyeliminować mleko i dostaliśmy skierowanie na badanie krwi i kału (mieszkamy na wsi, więc trzeba było wyeliminować pasożyty). Ponieważ wyniki wyszły dobre, a po odstawieniu mleka bóle brzucha ustały.
Próba eliminacji i prowokacji pokarmowej potwierdziły podejrzenia nietolerancji pokarmowej mleka krowiego, a dokładniej nietolerancji laktozy, czyli cukru zawartego w mleku.
U nas nietolerancja jest bardzo łagodna, choć nieprzyjemna dla Vi, problem wrócił ( Vi nie trawiła laktozy od urodzenia), gdy zwiększył się udziału mlecznych produktów w diecie. Niektórzy odczuwają dolegliwości tylko po spożyciu dużych ilości mleka, u innych wystarczy już niewielka jego porcja... nie ma zasady wszystko zależy od organizmu. Generalnie gdy zauważymy niepokojące symptomy polecam próbę eliminacji i ekspozycji, a potem
wodorowe testy oddechowe. Test wykonuje się po podaniu doustnie standardowej dawki laktozy (proporcjonalnej do masy ciała). Za pomocą specjalnego aparatu mierzy się stężenie wodoru w wydychanym powietrzu w odpowiednich odstępach czasu i wyznacza krzywą, której przebieg służy jako podstawa do określenia, czy trawimy cukier mleczny, czy nie (wodór jest produktem procesów fermentacji, które zachodzą w jelicie i które są odpowiedzialne za bóle brzucha i biegunkę).
Alergia na mleko krowie lub
nietolerancja mleka krowiego dotyka najczęściej niemowlęta i małe dzieci, ale również dla dorosłych mleko i jego produkty jest problematyczne. Najważniejszym środkiem zaradczym w przypadku uczulenia na mleko krowie jest eliminacja produktów mleka krowiego z diety. Najczęściej alergia na białko mleka krowiego objawia się
dolegliwościami ze strony układu pokarmowego. Ale do typowych objawów alergii na mleko krowie zaliczamy
egzemę,
świąd skóry, uporczywe
biegunki, częste wymioty lub ulewanie, brak apetytu i
kolkę. U starszych dzieci występuje atopowe zapalenie skóry. Do objawów ze strony układu oddechowego należą nawracające zapalenia oskrzeli, katar alergiczny oraz nawracające zapalenia uszu... Kłopoty wynikające ze spożycia mleka mogą mieć różne podłoża. Może to być
nietolerancja laktozy lub
alergia na białka. Najczęstszą przyczyną alergii jest
uczulenie na białko mleka krowiego (białko wywołuje odpowiedź układu odpornościowego człowieka). Z mlekiem związana też może być
nietolerancja laktozy. Nietolerancja laktozy to brak umiejętności organizmu rozłożenia jej na cukry proste. Nietolerancja i alergia pokarmowa to dwie mylone ze sobą reakcje organizmu na pokarmy, które dla zdrowych osób są nieszkodliwe. Alergia na białka mleka krowiego (kazeinę, albuminy) dotyczy ok. 2% populacji, występuje zatem zdecydowanie rzadziej, niż się powszechnie sądzi. W alergii na mleko uczula białko mleka krowiego. Nietolerancja mleka natomiast spowodowana jest brakiem laktazy. Szacuje się, że
w Polsce z powodu nietolerancji laktozy, uwarunkowanej genetycznie, może cierpieć nawet 37% społeczeństwa.
Zdecydowanie lepiej tolerowane są przetwory z mleka fermentowanego (kefiry, jogurty, twarogi, twarde sery żółte), choć w niektórych przypadkach ich spożycie jest także niewskazane... Wiele osób z nietolerancją laktozy może spożywać produkty mleczne poddane częściowej obróbce, zawierające częściowo strawioną laktozę. Sprawa bywa naprawdę uciązliwa w przypadku nietolerancji laktozy, bo cukier mleczny czai się nie tylko w wyrobach mlecznych, ale i w wielu gotowych produktach, przyprawach i napojach. Mleko i produkty mleko-pochodne są dodawane do bardzo wielu wyrobów spożywczych. Należy czytać etykiety i zwracać także uwagę na obecność mleka w proszku. I tu mamy szczęście, bo Vi nie ma reakcji alergicznej na przetwory mleczne... czyli raz na jakiś czas dostanie ulubiony jogurt, tudzież serek homogenizowany, ale płatkom na mleku mówimy nie! No chyba, że z mlekiem migdałowym lub
roślinnym, które wiem, że córka dobrze toleruje...
Musimy również pamiętać, że wyeliminowanie mleka i jego przetworów z diety dziecka stwarza niekorzystne warunki dla fizjologicznej flory przewodu pokarmowego, a także może prowadzić do
niedoboru wapnia, którego spożycie w naszej populacji i tak jest zbyt małe... Mleko nie powinno być podstawą diety dziecka, ale gdy jesteśmy zmuszeni je z diety wyeliminować musimy jeszcze bardziej pilnować jej różnorodności i zbilansowania. Odstawiając mleko musimy zagwarantować dziecku odpowiednie dzienne spożycie wapnia w postaci innych produktów spożywczych niż mleko i jego przetwory czasem trzeba rozważyć suplementację preparatami wapnia. Dobrym źródłem tego składnika są szprotki, sardynki czy sardele, warzywa zielone takie jak: kapusta, szpinak, brukselka i strączkowe: fasola, groch, soczewica, wapń zawierają również orzechy, migdały czy tofu.
Mleko krowie można zastąpić kozim lub roślinnym.