• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Jestem blogerę?


Prowadzę bloga... ale czy jestem blogerem? Jestem mamą lubię , to co robię, ale nie jestem blogiem... uświadom to sobie:) W ten weekend będę się kształcić, jadę na Blog Forum Gdańsk. Celem tegorocznej konferencji nie będzie kształcenie blogerów. Będzie inspirowanie historiami innych blogerów, koncentrować się będzie na praktycznych umiejętnościach wynikających z blogowania... I chyba inspiracji właśnie potrzebuję. Inspiracji, która mnie zmotywuje:) To, że przeczytałam książkę Kominka nie przewróciło mi w du..., ale uświadomiło, że wkładam w prowadzenie bloga wiele wysiłku, czasu, pracy... i własnie jako pracę, która łączy przyjemne z pożytecznym blogowanie powinnam zacząć traktować. Jako pracę, która pozwala mi realizować moją pasję... A że do tego, co robię podchodzą profesjonalnie i nie robię nic po łebkach mam  zamiar w ten weekend chłonąć i jak najwięcej słuchać...  wymieniać blogowe doświadczenia... Blog Forum Gdańsk - 48 godzin blogowego święta z udziałem blogerów i vlogerów, prelegentów oraz internautów on-line...Będę tam i ja:)!

Life lately...

Czas płynie nieubłaganie... w powietrzy czuć zbliżającą się jesień... Ostatnio mam alergie na dzieci... a może raczej na syf, który robią... Bałagan staram się ignorować, bo trzeba cieszyć się chwilą, gośćmi... jak pojadą będzie smutno... Póki słońce, wieś kusi mieszczuchów... potem nastanie dla nas samotny czas... Ale wczoraj pękłam, wysłałam wycieczkę nad jezioro i odgruzowałam dom... mój zmysł estetyczny zaczynał cierpieć i po prostu od rana chodziłam podminowana potykając się o dziecięce rzeczy, rozrzucone wszędzie... Wiecie dużo klnę,  krakowska naleciałość... nigdy pod adresem kogoś, zazwyczaj pod nosem... i tak wczoraj sobie poklnęłam sprzątając i mi ulżyło... Zakwitły słoneczniki, zrobiłam pierwsze słoiki ( których notabene nie umiem/nie lubię robić)... gdyby tak jeszcze słońca dało się nałapać na zaś... Zamarynować złote płomyki i wcinać w okresie jesienno- zimwym łyżkami, na depresję, na odporność... na wszelkie bolączki. W wakacyjnym chaosie czas szybciej płynie, goni, ucieka... pod wieczór zwalnia na momencik o zachodzie słońca... Hibernuje  go wieczorny chłód... czas zastyga... wstaje z pierwszym promykiem słońca i znów gna na spotkanie jesieni...