• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Wierszyki rodzinne


“Postanowiłem na kilka tygodni zdziecinnieć i napisać wierszyki oparte dość swobodnie na życiorysach członków mojej rodziny […]. A właściwie naszej, bo i przecież rodziny mojej siostry, która tę książkę ilustrowała. Wydaje mi się, że mamy przodków dość zwyczajnych. Ale i jestem przekonany, że nawet na bardzo zwyczajną rodzinę można spojrzeć z niezwyczajnej perspektywy: w każdym z nas tkwi jakieś dziwactwo, każdy z nas ma w życiorysie jakąś przygodę, o każdym można opowiedzieć jakąś anegdotę. A jeśli nie, to od czego mamy wyobraźnię?” 
 Michał Rusinek


Książka Michała Rusinka, to zbiór doskonałych wierszyków opatrzonych ładnymi ilustracjami jego siostry. Każdy wiersz to pełna humoru historyjka jednego z członków rodziny. Autor przedstawia galerię swoich przodków, wśród gałęzi genealogicznych znajdują się jaskiniowiec, rycerz, wróżka, a nawet… duch. Czyli genealogia potraktowana z humorem:) Michała Rusinek skorzystał ze swojej wyobraźni i w nietuzinkowy sposób przedstawił swoją rodzinę... Na kartach książki zabiera nas w prawdziwą podróż od zamierzchłej przeszłości, do teraźniejszości.


Książka wyjątkowo przyjemna w odbiorze. Nie tylko z uwagi na pełną humoru i finezji poezję Michała Rusinka, ale także dzięki pięknym ilustracjom jego siostry, Joanny. Michał Rusinek to prawdziwy mistrz słowa. Bawi się językiem, podobieństwem słów, ich brzmieniową i znaczeniową strukturą. Wierszyki bardzo dobrze się czyta i wywyołuja uśmiech na twarzy. A ilustracje prywatnej siostry autora dopełniają treść i wychodzi z tego majstersztyk literatury dla dzieci.


"Mamo, mamo, ten człowiek, to małpa" krzyknęła Vi oglądając animację Był sobie człowiek... Ostatnio pomimo zawiłości rodzinnych koligacji zrozumiała, że historia człowieka jest długa... że człowiek i małpa są krewnymi... a dzięki lekturze Wierszyków rodzinnych w jej główce zrodziła się nadzieja na królewskie pochodzenie:) Bo przecież na pewno jakaś jej praprapababica była Roszpunką, czy inna księżniczką:)



Na najniższej gałęzi drzewa genealogicznego Rusinków siedzi człekokształtna małpa, potem jaskiniowiec, Wiking, druid, święta, mnich, muszkieter. Trochę późniejsze epoki reprezentują pirat, astronom, połykacz ognia, kinooperator, brydżystka i stewardesa... Są bohaterowie i jak, to w każdej rodzinie bywa " czarne owce"... ale najważniejsza jest przed ostatni wierszyk "Ja" z ważną i trafna puentą, by być po prostu sobą:) Znając historię rodziny, przodków... być sobą:)


A Wy śledziliście już historię swojej rodziny? Macie sławnych przodków na Waszym drzewie genealogicznym?