Komórka dla dziecka?
Czy mogłabym kupić Vi telefon? Niby tak... rozważałam tą kwestię... bo przecież miałabym kontakt z dzieckiem jak jest w szkole... tak dla wygody i bezpieczeństwa... Komórki są nieodłączną częścią naszej codzienności... Takie fajne reklamy sieci komórkowe mają dedykowane dzieciom... junior boxy, bezpieczne internety, blokady... a jednak...
Po co mojej córce telefon? Nie umie czytać, ani pisać, na lekcjach nie można odbierać telefonu... "podczas pobytu w szkole i zajęć edukacyjnych obowiązuje całkowity zakaz używania telefonów komórkowych". Lokalizatora jej nie zamierzam instalować, bo ona na wagary to nie ma jak uciec... zostają przerwy na tzw. "edukacyjne" użytkowanie telefonu... Aplikacje, gry edukacyjne, programy przyrodnicze online... samo dobro... Cóż czasy, gdy telefon służył do dzwonienia odeszły do lamusa... To może telefon bez internetu... bez internetu, to ona nie chce, a z internetem... to ja nie chcę... Fonek , czy inny Konek to obciach... ona musiałby mieć dobrego smartfona z dotykowym ekranem... Jak ona jest w szkole ja jestem w pracy i nie odbieram telefonu, a jakby odpukać coś się stało w szkole mają telefon do mnie i dziadków... Nie jesteśmy na pustyni informacja do mnie dotrze. Jak jesteśmy w domu nie musi do mnie dzwonić do pokoju obok...
Po co mojej córce telefon, skoro obiektywnie stwierdziłam, że jeszcze nie jest na niego gotowa? W ramach drogiej zabawki, gadżetu? Żeby nie odstawać od kolegów i koleżanek?

