• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Moc czekolady


Prezent od Wedla sprawił nam wiele radości... I nie o same słodkości chodzi... A post bynajmniej nie jest opłacony... po prostu piękna książka i wedlowskie słodkości potrafią połechtać zmysły... i zauroczyć:) Łakocie spałaszowane, książka pochłonięta ze smakiem, a córka moja wierci mi dziurę w brzuchu, że ona chce posadzić drzewo kakaowca i pić napój bogów.


Moc czekolady to książka o sile wyobraźni i pracowitości trzech pokoleń rodziny Wedlów, którzy z małej cukierni stworzyli nowoczesne czekoladowe imperium. Pasjonująca historia z dodatkiem kilku smacznych czekoladowych przepisów... Książka dla dzieci i młodzieży Wydawnictwa Muchomor, która i mnie urzekła. Choć w sieci pojawiły się głosy, że to ulotka reklamowa Wedla... nie podzielam nieprzychylnych opinii. To świetna książka biograficzna dla dzieci. A jej lektura to czekoladoterapia bez kalorii:)


Książka zaczyna się w 1013 roku, w Ameryce Środkowej, kiedy to Indianie odkryli drzewo kakaowe... Na kartach książki poznajemy historię trzech pokoleń Wedlów: Karola, Emila i Jana. Historię pasjonatów, ludzi pracy, filantropów, postaci niezwykle twórczych, dbających nie tylko o dobro firmy i jej przychody, ale także o komfort pracowników... przyznam, ze byłam pod wrażeniem opieki socjalnej jaką zapewniali pracownikom. XIX wiek przyzakładowe żłobki, przedszkola, opieka medyczna... Czytając zrozumiałam, że Wedel to fabryka, ale za nią stoją ludzie. Anna Czerwińska-Rydel w przystępny, zrozumiały dla dzieci sposób przedstawia historię firmy Wedel. Tłumaczy dlaczego na jej wyrobach pojawił się podpis "E. Wedel" i jak doszło do powstania jednego z legendarnych produktów ptasiego mleczka... Cudze chwalimy, własnego nie znamy, a historia Wedla, to kawałek słodkiej i pachnącej historii.




O oprawę graficzną zadbały Małgorzata Frąckiewicz i Alicja Kobza. Jest nowocześnie z retro polotem. Tekst rozbijają infografiki, kolaże, reklamowe cytaty prasowe i graficzne produktów słynnego "E. Wedla".



Dzięki zamieszczonym w książce QR kodom można obejrzeć w internecie uzupełniające wiedzę o Wedlach i fabryce filmy

dary losu


Moje życie (nie) jest nowelą... Raz przyjazne, raz wrogie, toczy się swoją drogą... Czas jest względny, leniwie płynie, by zaraz z górki gnać. Czasem najwięcej dzieje się w mojej głowie... bo dookoła nie dzieje się kompletnie nic, skrawki, zlepki codzienności prześlizgujące się przez palce. Spokoju nie odnajduję w ciszy, bo ciszy nie ma... zawsze choć mucha brzęczy, albo zmywarka wygrywa kołysankę. Nie ma pieniędzy... są emocje. Plany, marzenia... też są, choć podobno spadłam ze szklanej drabiny na poziom mniej niż zero... Wybrałam macierzyństwo i skremowałam ambicje... Jestem (nie) normalna, bo żyję po swojemu na obrzeżach systemu. Może łatwiej byłoby normalnie żyć, "godną" średnią krajową na konto pierwszego dostawać, być super mamą na weekendy i od święta, w biegu na obcasach żyć... Może... nie wiem... bo tak nie mam... Nie oceniam, nie mówię innym jak mają żyć... Zwłaszcza tym, którzy i tak wiedza lepiej... choć tak naprawdę nie wiedzą nic... kompletnie nic...