• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

♥

chłopak?



No to w końcu mamy za sobą porządnie przeprowadzone usg i...wiemy trochę więcej... na 70% będzie chłopak...i jesteśmy w 17(/18)tygodniu ciąży...czyli brzuszkowe fotki prezentują 16tydzień:)

przeprane życie:)

sesja z nową opaską w tle...






Zielona fanaberia czy droga do równowagi?

Zielona fanaberia czy droga do równowagi?

„Poradnik dla zielonych rodziców” autorstwa Reni Jusis i Magdy Targosz… cóż – przyznam się bez bicia – myślałam, że będzie to kolejna celebrycka książka. Płytki poradnik dla rodziców, którzy albo są freakami, albo są bardzo bogaci i maja zieloną fanaberię… Na szczęście miło się rozczarowałam!
„Poradnik dla zielonych rodziców” to setki pomysłów na rodzicielstwo bliskie naturze: przepisy na zdrowe potrawy i domowe kosmetyki, porady, jak przygotować się do narodzin dziecka i karmienia piersią, instrukcje masażu dla niemowląt i bezpiecznego noszenia malucha, a ponadto do wycięcia: plan porodu, wykrój pieluszki, chusty i nosidła… ale o tym wszystkim przeczytamy w informacjach od wydawcy. Ja polecam tę książkę za równowagę. Bo ekorodzicielstwo to przede wszystkim harmonia!
recenzje > Poradnik dla zielonych rodziców   naturalne i ekologiczne rodzicielstwo
“Poradnik…” pokazuje przekrojowo wiele problemów, z którymi przychodzi się zmierzyć rodzicom. Jest obiektywny. Nie gloryfikuje jednych rozwiązań, deprecjonując inne. Książka pokazuje, że można być świadomą mamą, dokonywać wyborów, ufać własnej intuicji. Często jest tak, że kobieta nie może karmić piersią, musi poddać się cesarce, panicznie boi się bólu, nie stać ją na inwestycję w pieluchy wielorazowe, a jak wyjeżdża na wycieczkę wrzuca do torebki sklepowy słoiczek, bo tak wygodniej… to nie znaczy, że nie może wychowywać dziecka w duchu ekorodzicielstwa. Moim zdaniem „Poradnik…” nie jest pigułką wiedzy o ekorodzicielstwie, raczej zbiorem poglądów, inspiracji… obiektywnie przedstawia opcje, pozostawiając rodzicom wybór.
W mediach pełno jest pustych sloganów o byciu ekorodzicem. Dominują dwa nurty – jest ono drogie, bo produkty ekologiczne to dobra luksusowe, na które szarego człowieka nie stać. Drugi stereotyp to to eko-dziwacy, którzy motają dziecko w chustę, używają tetry, mąki ziemniaczanej na odparzenia, karmią długo piersią, nie szczepią i broń boże nie jedzą mięsa. “Poradnik…” odczarowuje te mity! Zielone rodzicielstwo to po prostu miłość, naturalna troska, bliskość, harmonia… świadome wspieranie rozwoju dziecka, by wychować je na zdrowe i szczęśliwe.
Anna Warzybok, autorka blogów vikisiezna.blogspot.com i dziecieceklimaty.pl
http://dziecisawazne.pl/poradnik-dla-zielonych-rodzicow-w-praktyce-recenzje-czytelniczek/


Dzień Babci i Dzień Dziadka


Już w ten weekend nasi Dziadkowie świętują... Dziadkowie to wielki skarb. Rozszerzają oni świat dziecka o przeszłość. To dziadkowie znali rodziców, kiedy Ci byli mali. Żyli w świecie innym niż obecny a poprzez doświadczenia własnego życia do wielu spraw nabrali dystansu i na wiele spraw patrzą inaczej. Przy tym posiadają "magiczny dar" opowiadania dzieciom o tym co było. Dziadkowie mają więcej czasu i cierpliwości, by wielokrotnie powtarzać te same historie nawet po kilkadziesiąt razy, a one i tak za każdym razem są dla dzieci fascynujące i pobudzają wyobraźnię. Trzeba wspomnieć, że dziadkowie rozszerzają dzieciom poczucie czasu: rozszerzają go i dają doświadczenie przemijania czasu oraz wskazują na koniec życia i potrzebę mądrego gospodarowania czasem. Dziadkowie mają też cechy, które można uznać za właściwe dla ich wieku, czyli: cierpliwość, wyrozumiałość, łagodność. Mogą dać dziecku to, czego rodzice - którzy muszą pracować na to, by utrzymać rodzinę - dać nie mogą. A więc czas na opowiadanie bajek, własnoręczne robienie zabawek czy ozdób na choinkę, robótek ręcznych, pieczenia ciastek, itd. Dziadek chociaż zapewne nie będzie szył sukienek dla lalek, to na pewno zna mnóstwo ciekawych historii, może zabrać na wycieczkę np. do muzeum czy innych ciekawych miejsc. Dziadkowie mogą też słuchać. Dziecko czasami bardzo potrzebuje zwierzyć się komuś ze swoich marzeń, kłopotów, przeżyć. Rodzicom brakuje często na to czasu, koledzy mogą wyśmiać, a dziadkowie... Oni zawsze są w takich sytuacjach otwarci i szczerzy w pomocy i słuchaniu. Pomyśleć ile jeszcze dziecko może wynieść z kontaktu z dziadkami. Dzięki niemu ma również możliwość uczenia się szacunku do osób starszych, zrozumienia czyjegoś bólu, itd. Rodzicom też jest łatwiej, kiedy dzieci mają dziadków. Stanowią oni nieocenioną pomoc w sytuacjach trudnych, chorobie, zapewniają poczucie wsparcia, itd.
( http://www.babyboom.pl/rodzina/zwiazki_rodzinne/nasze_dzieci_potrzebuja_babci_i_dziadka.html)