• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

soczki w kartoniki i rozwojowe picie przez słomkę

Viki ostatnimi czasy upodobała sobie piecie soczków w kartonikach. Z przytupem małej nózki żąda soczku z rurką. „Mówisz tak, jak jesz, pijesz i oddychasz”. Oznacza to, że sposób, w jaki wykorzystujemy język, wargi, podniebienie i policzki podczas mówienia, jest konsekwencją tego wszystkiego, czego nauczyliśmy się na różnych etapach rozwoju podczas ssania kciuka, piersi, zbierania pokarmu z łyżeczki, odgryzania, gryzienia i żucia oraz picia z kubka. Każda z tych czynności w logiczny i konsekwentny sposób kształtuje kolejne elementy umiejętności mowy – artykulacji poszczególnych głosek, emisji głosu, regulacji oddychania. Duża część wad wymowy z grupy dyslalii wynika wprost z nieprawidłowych nawyków wypracowanych w początkowych fazach rozwoju podczas jedzenia i picia. Dbając o prawidłowy rozwój umiejętności jedzenia i picia, będziemy dbać o prawidłowy rozwój mowy.


Podczas prawidłowego picia przez słomkę wargi są mocno wysunięte do przodu i zebrane w tzw. „dziubek”. Ich rola polega na ciągłym, szczelnym utrzymaniu rurki w taki sposób, żeby przede wszystkim zassać płyn oraz utrzymać stabilność pozycji. Taki sposób picia wymaga bardzo silnego zaangażowania mięśni (tych, które przebiegają wokół ust, ale również bardziej odległych). To doskonałe ćwiczenie usprawniające mięśnie twarzoczaszki, co wpływa na umiejętność artykułowania dźwięków. Picie przez rurkę kształtuje również inny element rozwojowy, który jest niezbędny podczas mówienia – długość fazy wdechu i wydechu. Mówienie odbywa się na wydechu i do prawidłowej artykulacji potrzebujemy umiejętności odpowiednio długiego wydychania powietrza. To, ile i jak długo będziemy mogli wydychać powietrze, zależy przede wszystkim od tego, ile powietrza możemy zmagazynować w płucach podczas wdechu. Picie przez rurkę realizujemy właśnie w trakcie wdechu, w pośredni sposób ćwicząc umiejętność kontroli i dystrybucji powietrza podczas wdechu i wydechu oraz całą mechanikę oddychania. To wszystko w dużym stopniu wpływa również na jakość mowy.(http://www.poradynazdrowie.pl/kiedy-dziecko-zaczyna-pic.html)

Jako, że fascynacja jest bardzo silna... muszę chyba jutro pomknąć do sklepu po kubek ze słomką, albo jakiś bidonopodobny...bo jakoś nie jestem pfzekonana, co do tych słodkich soczków więc wole żeby piła przez słomkę wodę:)