• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Matka Sanepid odczarowuje macierzyństwo

Kiedyś pożerałam książki, czytałam taśmowo...teraz czasu brak i trochę monotematycznie. Nie sądziłam, że kiedyś jeszcze pochłonę jakąś książkę w jeden wieczór...Nie czytam blogów przyznaję, Matkę Sanepid znam z fb...ale nigdy nie byłam stałą czytelniczką jej bloga...natomiast książkę połknęłam, zbijając gorączkę chorej Viktorii, zmieniając pieluchy Igorowi...ta jedna nieprzespana noc od kilku tygodni była wartościowa:) „Matka Sanepid” Aleksandry Michalak, to książka wyjątkowa, kompilacja wpisów z bloga. Pełne ironii, szczere do bólu odczarowanie wyidealizowanego obrazu macierzyństwa. To surowe, reporterskie spojrzenie na codzienne zmagania matki żyjącej w małym mieście. „Matka Sanepid” nie jest obrazem macierzyństwa, w którym kobieta w pełni się realizuje, w którym znajduje spełnienie i w którym jest wspierana przez otoczenie. To macierzyństwo, którego niemal wszystkie elementy są krańcowo odmienne od ideału. To macierzyństwo, do problemów którego nie przystają rozwiązania serwowane zazwyczaj przez poradniki dla rodziców. To macierzyństwo, w którym kobieta ma często dosyć wszystkiego – również własnych dzieci. Jesteś, zmęczona, twoje dzieci cię denerwują, masz klasycznie dość? zamiast udawać matkę idealną ze sztucznym uśmiechem na twarzy lepiej sięgnij po książkę Matki Sanepid:)  Zobaczysz, że nie jesteś sama...podziwiam panią Aleksandrę za dystans i zazdroszczę jej córkom, ze mają mamę z poczuciem humoru...Matka Sanepid nie jest idealną mamą, ona jest mamą kochającą, prawdziwą, realną, odczuwającą...popełnia błędy wychowawcze, klnie...ale kocha swoje córki. Ta książka naprawdę była mi potrzebna...mi zmęczonej mamie dwójki cudownych dzieci:)


Matka Sanepid przed końcem świata

Matka Sanepid wydała książkę i przed końcem świata dotarł mój pachnący egzemplarz ) Z autografem:) uuuu:)Zaczęłam dziś lekturę między gotowaniem zupy ciecierzycowo-szpinakowej , a kolejną kawą, bo od kilku dni funkcjonuje w trybie mama zoombie...
Na recenzję musicie chwilę poczekać, ale...
Aleksandra Michlak pisze o macierzyństwie nietuzinkowo...Wychowuje dzieci samodzielnie, nie mylić z samotnie i popełnia wszystkie możliwe błędy wychowawcze z przymrożeniem oka z mojej perspektywy... Bezkompromisowa, złośliwa, ironiczna autorka bloga. Absolwentka studiów popularnych, acz mało dochodowych: politolożka i kulturoznawczyni. Z zamiłowania autorka dziwacznych tekstów o dzieciach. Z przymusu sprzątaczka, kucharka, praczka i bankomat. Miłośniczka wyplatania makatek, malowania na szkle i robienia koszyczków z wikliny. Nie, to żart taki, ale pewnie wypadałoby mieć jakieś hobby poza siedzeniem na Facebooku. Pije na umór. Trzy do pięciu kaw dziennie. Wieczorami je czekoladę. Na blogu "Matka Sanepid" autorka od ponad roku dzień po dniu opisuje swoje życie, zmagania wychowawcze związane z dwiema córkami, polską rzeczywistość widzianą z perspektywy mieszkanki Wejherowa. W krótkim czasie blog zdobył niebywałą popularność, nie tylko wśród matek. Każdą notkę czyta kilka tysięcy osób, a blog trafił na czołówkę Top 10 najczęściej czytanych w swojej kategorii. „Wychodzi na to, że ciężko mnie określić. Ani ze mnie Cejrowski, ani Czubaszek, chociaż z tych dwojga bliżej mi do Czubaszek – też nie jestem za ładna, też lubię pieniądze, żyję z pisania i potrafię wypowiedzieć się na każdy temat.”