• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Mały książę dwie filmowe historie


Już niebawem polska premiera filmu „Mały Książę”, przebieramy nóżkami i czekamy. Viki odlicza dni kiedy pójdziemy do kina. "Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół."... dlatego Viki do kina zabierze swojego przyjaciela. Z okazji premiery Wydawnictwo Znak przygotowało dwie wyjątkowe książki. Czytamy i jeszcze bardziej nie możemy się doczekać, kiedy piękna animację zobaczymy na dużym ekranie. 


Bardzo grzeczna dziewczynka i jej mama wprowadzają się do nowego domu. Ich sąsiadem zostaje dziwny staruszek, który zawsze nosi czapkę pilota. Pewnego dnia przez okno do pokoju dziewczynki wpada papierowy samolocik, na którym ktoś opisał historię małego, jasnowłosego księcia… Od tamtej chwili nic już nie będzie takie samo. 



Mały Książę. Dziewczynka i pilot to adaptacja książkowa filmu, który zrealizował Mark Osborne, na kanwie historii o Małym Księciu. Jest to również skrócona wersja Tajemnicy starego pilota. Obie książki są pięknie wydane, zawierają filmowe ilustracje i zdecydowanie umilają wyczekiwanie filmowej premiery. Małego księcia znamy od dawna... często wracamy do tej książki, pięknej historii pełnej ponadczasowych mądrości... Dzięki wydawnictwu Znak mogłam z dziećmi na nowo odkryć magię historii o Małym Księciu, Róży i Lisie. Któż z nas nie zna Małego Księcia? Każdy dorosły był kiedyś dzieckiem, a każde dziecko powinno poznać historię Małego Księcia. "Dorośli nigdy nie potrafią sami zrozumieć. A dzieci bardzo męczy konieczność stałego objaśniania." "Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają. Poświęcają czas lalce z szyfonu, która nabiera dla nich wielkiego znaczenia, i płaczą, gdy się im ją odbierze."



GRA MAŁY KSIĄŻĘ


Uwielbiam Małego Księcia...dlatego muszę mieć tą grę...czytałyśmy już z Vi, własnie szukam bajki animowanej dla mojej małej księżniczki zombie... Ale gra...

Na stronie Wydawnictwa Rebel czytamy:

Zaprzyjaźnij się z Małym Księciem i spotkaj wszystkich bohaterów tej słynnej powieści Antoine'a de Saint-Exupéry'ego!

Mały Książę
W tej grze każdy przyjaciel Małego Księcia buduje dla niego własną planetę, dom dla jego ukochanych zwierząt (lisa, owcy, słonia i węża) i postaci, które Mały Książę spotkał w czasie swojej podróży.


Na koniec gry każda planeta będzie oceniana przez jej mieszkańców. Latarnik oceni ją wysoko, gdy będzie oświetlona dużą ilością latarni, Mały Książe najbardziej cenił ją będzie, jeśli znajdzie się na niej dużo pudełek i owieczek w różnych kolorach. Geograf przydzieli dodatkowe noty za każdy kafelek bez wulkanu, a Ogrodnik najszczęśliwszy będzie, gdy znajdzie się na niej przynajmniej jeden, ale najlepiej dwa baobaby, które będzie mógł pielęgnować.

Tworząc planetę należy być jednak uważnym! Gdy na dowolnych kafelkach pojawią się trzy baobaby, to kafelki te zostają obrócone i nie przyniosą  żadnych korzyści! Planeta z uwagi na to, że jest malutka, nie może pomieścić takiej ilości drzew. Dużym zagrożeniem są także wulkany - gracz mający ich najwięcej na koniec gry utraci cenne punkty zwycięstwa, należy się więc ich wystrzegać.

W każdej rundzie Pierwszy Gracz wybiera, którą część planety chce stworzyć (środek, krawędź opadającą, krawędź wznoszącą, czy wybrać postać) i odsłania tyle kafelków ilu graczy bierze udział w zabawie. Pierwszy Gracz wybiera jeden z kafelków i wyznacza kolejnego gracza, który wybiera jeden z pozostałych kafelków. Następnie on również wyznacza kolejnego gracza i tak do momentu aż każdy wybierze po jednym kaflu. Ostatni wybierający gracz, z racji tego, że wybór miał niewielki, na otarcie łez rozpoczynał będzie kolejną rundę mając największy wybór kafelków i decyzję, którą część planety tworzyć.

Gra oferuje dodatkowo bardzo ciekawy wariant dwuosobowy, który wprowadza do gry blefowanie, gdyż naszemu przeciwnikowi do wyboru pozostawiamy trzy kafelki, w tym jeden zakryty. Ukryć w nim możemy kolejny wulkan, lub baobab, ale także zagrać sprytniej i lepsze dla niego kafelki odsłonić, a ten gorszy zakryć licząc na to, że skusi go obietnica nieznanego i stwierdzi, że to co najlepsze staramy się przed nim ukrywać. Należy jednak uważać, bo grając zbyt dokuczliwie możemy doprowadzić do tego, że nie będzie chciał z nami zagrać kolejnej partii.

Gra wieloosobowa ma nieco odmienną charakterystykę, ale jest równie ciekawa, posiadając mały element negocjacji i wzajemnych przysług. Owszem, możemy naszym rywalom psuć szyki, zmuszać ich do sadzenia baobabów, lub wybierania kafelków z wulkanami, ale nasze złe uczynki na pewno się na nas zemszczą. Rywale, którym za mocno dopiekliśmy, będą o tym pamiętać i na pewno nie wskażą nas jako kolejnego wybierającego, a wierzcie, lub nie, bycie cały czas ostatnim i brak możliwości wyboru może nas na w efekcie słono kosztować przy podliczaniu punktów.

Gra Mały Książę ilustrowana jest grafikami z oryginalnego wydania tej bestsellerowej książki.