• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Gilmore Girls: a year in the life


Dziesięć lat po zakończeniu serialu Lorelai, Rory oraz Emily powracają. Nowa seria składa się z czterech 90-minutowych odcinków "Zima", "Wiosna", "Lato", "Jesień"... przedstawia wydarzenia z życia bohaterek na przestrzeni 12 miesięcy... Przywołuje wszystkie serialowe wspomnienia zaczynając od osobliwej kawiarni na rogu, poprzez wymarzony hotel Dragonfly Inn aż do niezwykłej historii miłości matki i córki. Popełniłam dziś maraton... 6 godzin w piżamie z wielkim kubkiem imbirowej herbaty...


Dorastałam z tym serialem, wiele razy do niego wracałam na różnych etapach mojego życia... Obiecywałam sobie, że taką relację z córką będę budować... Kiedyś byłam ambitnym molem książkowym jak Rory... teraz bliższy mi smak samotnego macierzyństwa Lorelai....


Ten miniserial,  to sentymentalny powrót do Stars Hollow, gdzie przez te wszystkie lata czekali na nas ukochani bohaterowie. Lorelai i Rory duet idealny... portret matki i córki, który zapadł mi w pamięci i który zawsze chciałam przełożyć na swoje relacje z dziećmi. Każda z nich znalazła się na życiowym zakręcie: związek Lorelai i Luke’a utknął w martwym punkcie, dziennikarska kariera Rory w Nowym Jorku wyhamowała, zanim zdążyła dobrze się rozpędzić.


Kilka razy zakręciła mi się łezka w oku... czas płynie... wszystko się zmienia... Życie pisze różne scenariusze... czuję w kościach, że w zimowe wieczory wrócę do Kochanych Kłopotów...