Prezentów nie znalazłyśmy...ale za to skompletowałyśmy strój księżniczki wróżek...Viki biega krzycząc abrakadabra i zastanawia się jakby polecieć na bal do księcia?
Pojawienie się dziecka wywraca naszą codzienność do góry nogami... Po porodzie zmienia się optyka. Wychowuję w duchu rodzicielstwa bliskości, ekologicznie, ekonomicznie... Śledzę nowinki, szukam wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze dla moich dzieci...a przy tym odkryłam radość dzielenia się tym z innymi rodzicami...
0 komentarze :