• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Zwolnić

„Był taki czas, gdy ciągle się spieszyłam. Na przykład jechałam tramwajem i chciałam, żeby on jechał jeszcze szybciej. Miałam ten pośpiech w sobie. I nagle pomyślałam: „Zaraz, dokąd ja się tak śpieszę? Przecież na końcu czeka na mnie trumna.” Pozbądź się tego wewnętrznego biegu. Oglądaj świat, obserwuj, co się dookoła ciebie dzieje, bo życie mamy jedno, a przecież we wszystkim można znaleźć tyle piękna. Właściwie samo to, że się żyje, jest już czymś cudownym.” 
Danuta Szaflarska

Mój cytat na dziś, na jutro... na najbliższy czas. Chronicznie niewyspana, przemęczona, spragniona słońca... niczym Don Kichot z wiatrakami, z 24 godzinną dobą walcząca... Przytłoczona nadmiarem obowiązków, problemów... w ciągłym biegu... Estetka w mej duszy się buntuje. Za dużo szarości, dramatu, nijakości i łatania dziur w czasoprzestrzeni na prędce... Czas się zatrzymać... zwolnić... głębiej oddychać. Łapać chwile ulotne jak ulotka, niczym gąbka chłonąć codzienność całą powierzchnią... Rozluźnić każdy milimetr ciała i odzyskać życie, które gdzieś w tym pędzie umknęło... Od ogółu zwrócić się do szczegółu... Na nowo odkryć magię dnia codziennego, radość z rzeczy małych, delektować się poezją bycia tu i teraz...


Filtr Prysznicowy


Szczerze nigdy nie przywiązywałam większej uwagi do jakości wody w kranie... ale wszystko do czasu... Pamiętam smak wody w Toruniu, nieprzyjemny zapach wody u mojej babci... i doskonale pamiętam pralkę zniszczoną przez zaglinioną wodę i filtrowanie wody do gotowania, gdy mieszkałam na wsi... Niby nic H2O... Określenie twarda bądź miękka woda oznacza, jakie stężenie osiągają rozpuszczone w tej cieczy pierwiastki chemiczne, takie jak magnez czy wapń. Im wyższe ich stężenie, tym woda jest twardsza.

"Twardość wody ma wpływ na jej napięcie powierzchniowe. Czym większe napięcie powierzchniowe wody, tym trudniej zwilża ona wszelkie powierzchnie, na skutek czego trudniej jest za jej pomocą czyścić zabrudzone powierzchnie. Twarda woda wymaga stosowania większych ilości mydła, gdyż powoduje wytrącenie trudno rozpuszczalnych soli kwasów tłuszczowych i metali odpowiedzialnych za twardość wody." Ale twardość wody ma wpływ nie tylko na niską ekonomiczność środków czystości. Oddziałuje także negatywnie na kondycję organizmu. A szczególnie na włosy i cerę.


Jakość wody, którą stosuje się do mycia, ma bardzo duże znaczenie. Problemy z kąpielą w wodzie twardej oraz chlorowanej odczuwają najczęściej małe dzieci oraz dorośli o skórze delikatnej i wrażliwej. Włosy po myciu w twardej i chlorowanej wodzie trudno się układają, są pozbawione blasku i miękkości. Skóra głowy zostaje nierzadko podrażniona. Mycie w twardej wodzie powoduje wysuszenie skóry.

Do eliminacji problemu twardej wody i chloru stosuje się najczęściej różnego rodzaju filtry wody. Dla osób szukających wygodnego i prostego rozwiązania w celu poprawy wody do kąpieli, dobrym pomysłem będzie instalacja filtra prysznicowego. Montaż takiego filtra zajmuje kilka chwil i nie wymaga użycia jakichkolwiek narzędzi. Filtr przykręcamy pomiędzy baterią prysznicową a wężem lub pomiędzy wężem a słuchawką prysznicową i gotowe... serio dałam radę sama ( ja Anna wbijająca gwoździe tłuczkiem do mięsa i i wkręcająca śrubki pilniczkiem do paznokci blondynka). Filtr prysznicowy, to prosty i naturalny sposób na zdecydowaną poprawę kondycji skóry i włosów. Szczególnie polecany przy alergii, łuszczycy i AZS. Rekomendowany do pielęgnacji niemowląt i małych dzieci. Pomaga leczyć przesuszenia, podrażnienia i stany zapalne skóry.
Filtr prysznicowy FITAQUA usuwa chlor oraz mechaniczne zanieczyszczenia powyżej 15 mikronów. Łagodzi podrażnienia skóry i chroni ją przed wysuszaniem. Chroni rury, kabiny i słuchawki prysznicowe przed osadzaniem się kamienia. Wymiana co 500 l wody lub raz na pół roku... zdecydowanie ekonomicznie biorąc pod uwagę jego niską cenę. Filtr zawiera wysokiej jakości złoże cynkowo-miedziowe, które neutralizuje wysuszające działanie chloru i soli wapnia i magnezu. Filtr zatrzymuje nikiel, chrom i metale ciężkie, a także grzybnie i bakterie. Redukuje podrażnienia i wysuszanie skóry. Zmiękcza wodę, dzięki czemu kąpiel jest przyjemniejsza a środki czystości (mydło, szampon, żel itp) lepiej się pienią.


Zmiana jakości wody odczuwalna jest natychmiast. Po kilku tygodniach używania filtra prysznicowego potwierdzam zapewnienia producenta: 
  • * Rewitalizuje zmęczoną i przesuszoną skórę. 
  • * Włosy dłużej pozostają świeże, lepiej się układają. 
  • * Wpływa na lepszą wydajność mydeł i szamponów 
  • * Włosy farbowane dłużej zatrzymują kolor i blask. 
  • * Wydatnie zmniejsza osadzanie się kamienia.


Dzięki uprzejmości firmy Amii Sp. z o. o mam dla Was mini konkurs, do wygrania filtr prysznicowy. Jeśli chcielibyście poprawić jakość waszej wody pod prysznicem zapraszam. Wystarczy zostawić pod tym postem komentarz. Napisać dlaczego chcielibyście zamontować filtr prysznicowy w Waszej łazience. Czas start wyniki w niedzielę 12 lutego.

SING


„Sing” to muzyczna bajka animowana dla dzieci i dorosłych wykorzystująca motyw konkursu wokalnego, który ma uratować upadający teatr. Sprawnie i efektownie zrealizowana animacja, dynamiczny wielowątkowy scenariusz, atrakcyjnie dobrana muzyka. W świecie zamieszkanym przez zwierzęta teatr prowadzony przez koalę Bustera Moona popada w tarapaty. Kochając teatr, zrobi on jednak wszystko, by go ocalić. Ostatnią szansą na przetrwanie jest wielki konkurs, który pomoże odnaleźć najpiękniejszy głos świata. Głos, który ocali teatr. Do konkursu staną: nucąca cicho jak mysz pod miotłą Mysz, nieśmiała Słonica, matka 25 świnek Rosita, młody gangsta-goryl Johnny i Ash, punkowa rebeliantka-jeżozwierzyca. Animowana komedia-musical, to jednak tak naprawdę opowieść o poszukiwaniu gwiazdy, którą każdy z nas ma w sobie, z czego powoli zaczyna zdawać sobie sprawę nawet sam Buster. W filmie pojawi się 65 znakomitych piosenek (współczesnych i klasyków), które z pewnością podbiją serca widzów.


Piosenki z najnowszej bajki wytwórni Univeresal to same największe hity ostatnich miesięcy. W dodatku wykonają je zwierzaki, którym głosu użyczyła śmietanka Hollywood m.in. Scarlett Johansson i Matthew McConaughey.





Viki była na tej animacji w ramach zimowiska. Jest zachwycona i mówi, że chętnie obejrzy jeszcze raz :)

Santa Clarita Diet

Ostatni raz serial o zombie oglądałam będąc w ciąży z Viktorią... Dziwny miałam w tedy stan umysłu... potem już żywe trupy mnie nigdy nie kręciły :) Ale popełniłam ostatnio seans z Santa Clarita Diet na Netfliksie...


Santa Clarita to miasto w Kalifornii, w którym mieszkają Sheila (Drew Barrymore) i Joel (Timothy Olyphant). Sheila i Joel są małżeństwem, wychowują razem nastoletnią córkę, Abby, i zajmują się sprzedażą nieruchomości. Ich życie jest właściwie zupełnie zwyczajne. Zwykła, banalna agentka nieruchomości zamieniła się niespodziewanie w zombi i tak oto w Santa Clarita rozpoczęła się zupełnie nowa epoka. Gdy Sheila niespodziewanie zostaje zombie, zmienia swoje codzienne zwyczaje, a jej przemiana totalnie dezorganizuje życie rodziny. Ona i jej mąż muszą podporządkować swoje życie jej nowym zachciankom i wkroczyć na drogę przestępstwa... Cóż nie codziennie twoja martwa żywa żona zostaje zombie kaniablem... Kwestia zdecydowanie bardziej problematyczna niż pyskata dorastająca córka...






Serial Netfliksa pochłania się jednym tchem. Drew Barrymore i Timothy Olyphant w każdej jego minucie wyglądają, jakby wkraczanie na ścieżkę zabójczego absurdu sprawiało im mnóstwo frajdy... Lekki sitcom z dużą ilością mięsa...

W mojej kuchni



Uwielbiam gotować i otaczać się dobrymi książkami kucharskimi... Drukowanie przepisów z sieci to nie dla mnie... lubię otworzyć papierową księgę i stanąć do garów... Trochę zaniedbałam, tą małą przyjemność dnia codziennego... ale odkrywam ją na nowo... w trochę innej formie, bo teraz szykuję głównie lunchboxy do pracy.


Oto moje top 7, bez tych książek moje życie kuchenne byłoby nudne:

1. JADŁONOMIA - kuchnia roślinna
Pierwsza książka kucharska twórczyni „Jadłonomii” – najpopularniejszego polskiego bloga o kuchni roślinnej. Autorka skomponowała ponad 100 przepisów na wegańskie śniadania, obiady i kolacje z bulw, korzeni i liści. Tu burak zmienia się w ciasto czekoladowe, pietruszka występuje w parze z gruszką, a z garści kapusty powstają chrupiące chipsy. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich jaroszy i tych, którzy do tej pory nie wyobrażali sobie bezmięsnego obiadu.

2. KUCHNIA ROŚLINNA
Kuchnia roślinna to intrygujący zbiór przepisów na dania z kwiatów, liści, łodyg, strączków, korzeni i bulw, a nawet warzywnych owoców. Znajdziesz tu zarówno dobrze zadomowione w naszej tradycji kulinarnej warzywa: pomidora, ziemniaka czy kapustę, jak i mniej znane gatunki, np. jarmuż czy skorzonerę. 

3. ZIELONO & ZDROWO 
Pięknie wydana książka Luise Vindahl i Davida Frenkiela to ponad 200 stron przepisów z całego świata. Green Kitchen. Zielono & zdrowo podzielona jest na siedem rozdziałów (Poranki, Lżejsze posiłki, W drodze, Obiady rodzinne, Małe przekąski, Napoje oraz słodkości), ponadto zawiera wstęp z podstawowymi technikami przygotowywania np. domowego mleka roślinnego czy bulionu oraz kilka słów o produktach, z jakich korzystają autorzy. 

4. PYSZNE DO PUDEŁKA 
Ponad 80 przepisów na łatwe do przygotowania, niezbyt czasochłonne, smaczne i zdrowe potrawy, które nie tylko mogą być podane w domu, ale również zapakowane do pudełka śniadaniowego i zabrane do szkoły, pracy albo na wycieczkę. Mogą posłużyć także jako pomysł na wypełnienie kosza piknikowego z przyjemnością opróżnianego w miłym towarzystwie na świeżym powietrzu. 

5. KASZA JAGLANA 
Kasza jaglana pomaga w oczyszczaniu organizmu z toksyn, obniża poziom złego cholesterolu, podnosi naturalną odporność, neutralizuje kwasy, czyści jelita, wzmacnia serce. Jest lekkostrawna i bezglutenowa. W książce „Kasza jaglana” Beata Pawlikowska prezentuje aż 155 przepisów z kaszą jaglaną w roli głównej. Okazuje się, że z kaszy jaglanej można przygotować śniadanie, lunch, obiad, kolację, zupy, sałatki, sosy, dipy, pasty do kanapek, ciasta i ciastka, desery i chleby! Prawie wszystkie receptury zostały przygotowane na bazie dawnej chińskiej filozofii pięciu przemian. Polega ona na dodawaniu składników w określonej kolejności, w nawiązaniu do pór roku i żywiołów. Dzięki temu wszystkie narządy wewnętrzne zostają nakarmione tym, czego potrzebują. 

6. SMAK ŻYCIA. KUCHNIA CZTERECH PÓR ROKU 
148 stron autorskich przepisów kulinarnych Agnieszki Maciąg okraszonych pięknymi fotografiami. Przepisy na cały rok. Dania sezonowe, przepisy krok po kroku pozwalające na samodzielne gotowanie tym, którzy dopiero zaczynają przygodę kulinarną. 

7. QMAM KASZE 
Powrót do prostego smacznego jedzenia, do tradycyjnych polskich kasz. Książka zawiera ponad siedemdziesiąt pięknie zilustrowanych przepisów na lekkie, zdrowe dania bez mięsa i z niewielką ilością glutenu. Maia Sobczak inspiruje, jak gotować pyszne potrawy z kasz, łącząc tradycję i nowoczesne trendy kulinarne. Jej kuchnia jest lekka, zdrowa i pachnąca.


SZTUKA KOCHANIA GORSZYCIELKI


Nie pamiętam, czy Sztuka Kochania była u mnie w domu... chyba nie... ale pamiętam, że u znajomych rodziny, z którymi często się spotykaliśmy była... i przyszedł taki moment, gdy jako dzieci nastoletnie cichaczem książkę podbieraliśmy i przeglądaliśmy z wypiekami na twarzy... W tedy wydawała się zdecydowanie bardziej interesująca niż pozycje typu Co się dzieje z moim ciałem, czy O dziewczętach dla dziewcząt.


Wydana w latach 70 „Sztuka kochania" Michaliny Wisłockiej osiągnęła nakład 7 mln egzemplarzy, nie licząc tysięcy kserowanych odbitek, którymi handlowano nielegalnie na bazarach. „Sztuka kochania" dokonała rewolucji. Miliony Polaków uczyło się, jak wielką przyjemnością jest seks, jak wielką sztuką przeżywanie miłości i jak dzięki niewielkim zabiegom wzmóc przyjemność...

" W pokoleniu wojennym i przedwojennym było procentowo szalenie dużo kobiet, które nigdy nie odczuwały orgazmu przy współżyciu i nigdy te sprawy im nie wychodziły. Prowadzenie poradnictwa seksualnego w momencie, kiedy ono właściwie się rodziło, kiedy nikt na dobrą sprawę nie wiedział w Polsce, jak to powinno wyglądać, było trudne. Ja w zasadzie ginekologiczne poradnictwo seksuologiczne zaczęłam robić na własny użytek. Cały pierwszy tom „Sztuki kochania" mówi o tym, jak kobieta może pomóc sama sobie. Bez udziału lekarza." 



A kim była pierwsza dama polskiej seksuologii? Była kobietą o trudnym charakterze... to na pewno. Kochała wielu mężczyzn, uwodziła ich, choć urodą nie grzeszyła i późno odkryła radość płynącą z seksu. Układała sobie życie w trójkącie z mężem i przyjaciółką. Udawała, że jest matką bliźniaków. Okrzyknięto ją czołową gorszycielką PRL.


 "Żyję tylko wtedy, gdy kocham, reszta to tylko kalendarz" 


Violetta Ozminkowski, dzięki uprzejmości Krystyny Bielewicz, córki Michaliny Wisłockiej, przejrzała pamiętniki wybitnej lekarki i na tej podstawie powstała książka Michalina Wisłocka. Sztuka kochania gorszycielki. Odnalezione i dotychczas niepublikowane fragmenty dzienników w połączeniu z opowieściami jej córki oraz bliskich odsłaniają skrywane oblicze jednej z największych ikon PRL-u. "To biografia, na którą moja mama zasługiwała od dawna. Do bólu szczera, prawdziwa, kontrowersyjna. Dokładnie taka, jaka była Michalina Wisłocka." Ciekawa biografia, bardzo smutna historia. Polecam gorąco. Niezwykle ciekawa postać... której życie i relacje z bliskimi raczej były nieciekawe... Schorowana kobieta, kiepska matka, kobieta nastawiona na karierę, ofiara despotycznego męża, zniszczona psychicznie trójkątem, który sama zainicjowała... Taki mam obraz po lekturze biografii Michaliny Wisłockiej... Teraz  chcę skonfrontować się z filmem, który na kanwie tej książki powstał.