-
Koniec niewinności
Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...
-
Prawa Murphy'ego dla rodziców
Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...
-
Wychować Chłopca
Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...
-
Cyberpacjenci Dr Google
Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia
Komórka dla dziecka?
Czy mogłabym kupić Vi telefon? Niby tak... rozważałam tą kwestię... bo przecież miałabym kontakt z dzieckiem jak jest w szkole... tak dla wygody i bezpieczeństwa... Komórki są nieodłączną częścią naszej codzienności... Takie fajne reklamy sieci komórkowe mają dedykowane dzieciom... junior boxy, bezpieczne internety, blokady... a jednak...
Po co mojej córce telefon? Nie umie czytać, ani pisać, na lekcjach nie można odbierać telefonu... "podczas pobytu w szkole i zajęć edukacyjnych obowiązuje całkowity zakaz używania telefonów komórkowych". Lokalizatora jej nie zamierzam instalować, bo ona na wagary to nie ma jak uciec... zostają przerwy na tzw. "edukacyjne" użytkowanie telefonu... Aplikacje, gry edukacyjne, programy przyrodnicze online... samo dobro... Cóż czasy, gdy telefon służył do dzwonienia odeszły do lamusa... To może telefon bez internetu... bez internetu, to ona nie chce, a z internetem... to ja nie chcę... Fonek , czy inny Konek to obciach... ona musiałby mieć dobrego smartfona z dotykowym ekranem... Jak ona jest w szkole ja jestem w pracy i nie odbieram telefonu, a jakby odpukać coś się stało w szkole mają telefon do mnie i dziadków... Nie jesteśmy na pustyni informacja do mnie dotrze. Jak jesteśmy w domu nie musi do mnie dzwonić do pokoju obok...
Po co mojej córce telefon, skoro obiektywnie stwierdziłam, że jeszcze nie jest na niego gotowa? W ramach drogiej zabawki, gadżetu? Żeby nie odstawać od kolegów i koleżanek?















