• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Timothy Archibald Echolilia

Timothy Archibald, to kochający ojciec, który sfotografował syna... Cykl "Echolilia" pokazuje życie 5-letniego Elijah chorego na autyzm... fotograficzny dialog ojca i syna. Sceny z życia autystycznego chłopca w obiektywie taty... Reportaż powstał na przestrzeni 3 lat, a fotografowanie chorego syna było w  metodą na poradzenie sobie w trudnej i wymagającej sytuacji... jaka jest autyzm dziecka. Przez fotografię ojciec spojrzał inaczej na świat syna... zrozumiał więcej...











Pierwsza pomoc dla dzieci i niemowląt

Wypadki się zdarzają... w życiu rożnie bywa ... Wiecie, że mając niespełna 30lat nie przeszłam, żadnego poważnego kursu pierwszej pomocy? Przerażające... Przecież taki kurs powinien być obligatoryjny... Pod karą grzywny dla każdego... Bo to, że ktoś pomógł, to żaden bohaterski wyczyn,  czy temat na pierwsze strony tabloida, to powinien być naturalny odruch... Widząc wypadek pomagam. W nagłym wypadku liczy się czas reakcji, ułamki sekund mogą zasądzić o czyimś życiu lub śmierci... A gdy chodzi o życie naszego dziecka dodatkowo paraliżuje nas strach... Po zajęciach z PO w liceum potrafię ułożyć kogoś w pozycji bocznej ustalonej. Mój tata lekarz nauczył mnie trzech  rzeczy... dobre RK-O to połamane żebra, podczas wypadku najgłośniejszych zostawiamy na koniec i jak ktoś mdleje to unosimy mu nogi do góry a nie na siłę sadzamy... cóż te połamane żebra niezbyt zachęcają do udzielenia pomocy... Bo ważne, by pomagając nie zaszkodzić... W nagłych wypadkach trzeba mimo stresu zachować trzeźwość myślenia, ocenić sytuację i działać czekając na przyjazd pogotowia. Szczerze Wam powiem, że do tej pory miałam więcej szczęścia niż rozumu. Nie musiałam nigdy udzielać pierwszej pomocy, a gdy Vi zakrztusiła się syropem ( sytuacja tak głupia, a tak niebezpieczna) gościliśmy studenta farmacji... i jego reakcja była szybsza, niż do mnie w ogóle dotarła świadomość zagrożenia...

Od kilku dni jestem ciut spokojniejsza...ciut mądrzejsza. Na honorowym miejscu w domu spoczął poradnik Pierwsza pomoc dla dzieci i niemowląt. Ten poradnik, napisany przez instruktorów pierwszej pomocy z wieloletnim doświadczeniem, powinien być obowiązkową pozycją w biblioteczce każdego rodzica... Zamiast tony kolorowej makulatury (reklamowej) w szpitalu powinni do niebieskich i różowych pudełek wkładać młodym rodzicom tą wartościową książeczkę, która zamiast lokować produkty, może uratować życie ... Poradnik "Pierwsza Pomoc dla dzieci i niemowląt" zawiera opis 30 najczęstszych nagłych wypadków, na które narażone są niemowlęta i dzieci. Autorem jest wieloletni ratownik - Mikołaj Łaski. Książka jest bardzo przejrzysta, 30 stron ( wodoodpornych, więc możemy mieć książkę zawsze przy sobie i warunki atmosferyczne jej nie straszne) 30 przypadków, a forma na spirali ułatwia szybkie wertowanie... Wiem w nagłym wypadku wertowanie książki jest abstrakcyjne, ale lepsze to niż zaniechanie podjęcia próby udzielenia pierwszej pomocy. Jasne, schematyczne instrukcje, krok po kroku opisują postępowanie nagłym wypadku... Więc nawet taki laik jak ja czuje się spokojniej mając taki poradnik w zasięgu ręki... Oczywiście chucham, dmucham, i pukam w niemalowane drewno, by nie musieć wiedzy z lektury wykorzystać w praktyce, niemniej myślę, że czytelne instrukcje pomogą mi szybko zareagować w sytuacji zagrożenia.

Twoje dziecko straciło przytomność? Co zrobić, jeśli ma udar lub duszności? Widzisz dziecko lub niemowlę, które się zadławiło? Chciałbyś pomóc, ale nie wiesz jak? Polecam poradnik Sierra Madre, to chyba najlepiej zainwestowane 30zł ever... Każdy z nas może być uczestnikiem lub świadkiem tragicznego zdarzenia z udziałem dzieci. W takich okolicznościach bardzo ważne jest podjęcie natychmiastowego działania...

Splamiona kampania


Zespół Downa jest jak plama na koszuli... Nie jestem specem od reklamy i marketingu... ale jedno jest pewne, o tej kampanii jest głośno. Nikt chyba nie przechodzi obojętnie obok bilbordu, wiele osób się bulwersuje, medialnych osób krytykuje... Ale o kampanii jest głośno, wywołała dyskusję... tylko czy sfokusowała nas na problemie? Czy "zmniejszy lęk i dystans naszego społeczeństwa"? Czy może skupiamy się tylko i wyłącznie na kontrowersyjnym haśle? Zapominając o refleksji, którą miało wywołać... Mimo, że nawet rozumiem, co autor kampanii miał na myśli... to, nawet do mnie największej fanki prania to hasło nie przemawia. Pranie moje hobby (odkąd zostałam mamą), ale plama me pejoratywne konotacje i zaraz bym ten Zespół Downa ace potraktowała i wywabiała... Twórcy kampanii dali plamę, bo jak dla mnie przekroczyli granice dobrego smaku... Zespół Downa, to nie jest temat który można w mediach promować kontrowersją, dla samej kontrowersji ... plama była celową? Celową kreacją skandalu, by wywołać dyskusję i nie pozostawić nas obojętnymi? Inne hasła kampanii promującej projekt Olimpiady Specjalne Polska to: "Zespół Downa jest jak czkawka, której nie możesz zatrzymać"; "Zespół Downa jest jak atak śmiechu w miejscu, gdzie nie można się śmiać"; "Zespół Downa jest jak tęsknota do kogoś, kto mieszka tylko w książce"; "Zespół Downa. Zrozum i daj mi żyć"; "Zespół Downa to ciągła tęsknota do doskonałości"; "Zespół Downa to sen, który tylko mi się podoba"; "Zespół Downa to oryginalność, której nie wybierałam"; "Z zespołem Downa bywasz bardzo samotny". Szału nie robią... Jedno chwytliwe hasło wywołało falę oburzenia, ale czy twórcy kampanii są w stanie pokierować debatę wokół kampanii na właściwy tor? Problemy osób z Zespołem Downa dla większości Polaków są tak abstrakcyjne jak badania prenatalne i opieka socjalna dla osób niepełnosprawnych umysłowo... Dopóki nie "splami" Cię ta genetyczna mutacja, chromosomowa aberracja... problem nie istniej... Polska to nie jest kraj dla chorych ludzi... Tolerancja to zdecydowanie nie nasza cecha narodowa... Kontrowersyjne hasło to jakiś pomysł, by zwrócić uwagę... ale, co dalej? Emocje opadną, ale Zespół Downa nie zniknie... A osoby najbardziej zainteresowane same tej debaty nie poprowadzą... ktoś musi wykorzystać chwilę splamionej uwagi... Nie mamy naszego rodzimego serialu " Dzień za dniem". Maciuś z "Klanu" raczej jest przedmiotem drwin i parodii na youtubie, niż Corkym na naszym rodzimym gruncie... Egzystencja osób z Zespołem Downa jest w naszym kraju trudna i bez zniesmaczenia i zaszokowania ogółu jednym z haseł sławnej kampanii... Shokvertising to nie tutaj...

salon piękności vip pets


artyk



Vi to gadżeciara:) A jej stylizacji modowych nie powstydziłby się sam Jacyków:) I chyba dlatego polubiła zabawę pieskami Vip Pets... Bo to modne pieski do stylizacji są! Każdy z piesków ma swój niepowtarzalny styl, zainteresowania, ulubione kolory, muzykę oraz modne dodatki. Każdy piesek ma dużą głowę, zalotne spojrzenie i długie włosy, idealne do stylizacji fryzur. Vi robi koki, warkocze, loki, fale, kucyki i inne fryzurki, tym najmodniejszym pieskom na świecie. Odkąd do dyspozycji ma salon fryzjerski Vip Pets ( toaletka, szafa, krzesło, akcesoria) to już w ogóle czuje się jak profesjonalna psia stylistka... Zabawa z Vip Pets zachwyci każdą małą kreatorkę fryzur lub przyszłą fryzjerkę. Pieski są idealne do nauki czesania, tworzenia pięknych fryzur, nauki przypinania spinek i robienia kucyków, świetnie się sprawdzi jak prezent dla małego kreatora fryzur. Często nasze dzieci uwielbiają bawić się w fryzjerów, ale niestety nie mają modeli chętnych do eksperymentowania z włosami... a te wyjątkowe psie przyjaciółki uwielbiają być czesane... Vip Pets to fantastyczny pomysł na prezent dla małej faszonistki, pomysł na zabawę rozwijającą zdolności manualne i zmysł estetyczny małych dziewczynek

life lately...


Leniwy tydzień za nami... oj bardzo... Senny taki... z przymrożeniem oka... z  na zapałkach podtrzymywaną powieką. Obfitujący dla mnie w nowe możliwości, ciekawe oferty współpracy, motywujący do rozwoju, ale w półśnie jakby... Jak lunatycy włóczymy się po domu w ciepłych skarpetach i piżamach... Ogień w kominku uspokaja, deszcz spływa po szybach, wiatr szumi w myślach i wycisza... Jesień na dobra zagościła w sercu... Na deficyt słońca cierpię bardzo, leczę się kofeiną i mantruję byle do wiosny wystawiając twarz do żarówki... Energooszczędny surogat słońca...

Instadruk... bo kocham drukowane wspomnienia


Uff dziś w końcu przybyło... długo wyczekiwane zamówienie z Insatdruku:). Jakby to powiedzieć, chwilę kombinowałam, aż wykombinowałam jak na moim mądrym windowsphonie zostać użytkownikiem Instagrama:) I odkąd spróbowałam, pokochałam... wciągnęło mnie... XXI wiek to era obrazkowa, robię miliony zdjęć, aparatem, telefonem, łapię chwile ulotne jak ulotka. Pstryk jest fotka... Ostatnio coraz częściej łapię w rękę telefon, bo szybciej i zdjęcia są nie najgorszej jakości. Instagram to aplikacja mobilna, dzięki której mam możliwość robienia wyjątkowych zdjęć oraz dzielenia się nimi wśród moich znajomych... pomału Instagram ma coraz więcej zwolenników i staje się popularną platformą społecznościową... Niemniej chyba ja się starzeję, bo coraz bardziej lubię się otaczać obrazami wspomnień w namacalnej formie... dlatego drukuję. Instadruk jest pionierem na polskim rynku, wcześniej nikt nie oferował wydruku zdjęć z Instagrama. Instagram niby nic, kilka filtrów na krzyż, by podrasować zdjęcia, kwadratowy format... ale potem kłopocik, bo takich zdjęć nie wydrukujemy w pierwszym lepszym punkcie fotograficzny. Gdy zostałam uzytkownikiem Instagrama, wiedziałam, że zostanę klientką Instadruku:) Firma oferuje kilka możliwości, od prostych, kwadratowych odbitek w formacie 6,5x6,5 cm lub 10x10 cm, fotoramek, aż po duże plakaty o rozmiarach 50x100 cm. Możemy też zamówić swoje zdjęcia w postaci tzw. memoprintów, gdzie kadrowi towarzyszyć będzie data i tytuł, oraz miniprintów - czyli formatu, który najbardziej przypomina klasyczne Polaroidy... Obsługa serwisu Instadruk.pl jest bardzo prosta - należy wejść na stronę instadruk.pl, wybrać zdjęcia (konieczne jest zalogowanie się do swojego konta Instagram), fajną opcją jest, że mozna dobrać zdjęcia zapisane na komputerze, czyi z klasycznych zdjęc zrobić fotki instagramowe. Instadruk daje mi możliwość pogodzenia użytkowania nowoczesnego Instagramu i miłości do klasycznych drukowanych zdjęć...