• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

in the picture...

- Piękny obrazek Vi, opowiesz, co przedstawia?
- No co ty mamo nie wiesz? Za grosz wyobrażenia!





Life lately according to my photos


LEON I JEGO NIE-ZWYKŁE SPOTKANIA


Leon i jego spotkania to inicjatywa wydawnicza Fundacji Verba, książeczka edukacyjna dla najmłodszych, mająca na celu zapoznanie dziecka z tematyką niepełnosprawności. Przygody Leona to lekka i zabawna opowieść o tym, jak bardzo liczy się osobowość, a nie wygląd zewnętrzny.

Pierwsze dziecko, drugie dziecko, trzecie dziecko...

Natknęłam się dziś w necie na to zestawienie...i śmieje się sama do siebie... Tak, zdecydowanie przy drugim dziecku zmieniło mi się podejście do wielu spraw...

Twoje ubrania
Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.
Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe stają się twoimi normalnymi ciuchami.

Przygotowanie do porodu
Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.

Ciuszki dziecięce
Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

Płacz
Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.

Gdy upadnie smoczek
Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

Przewijanie
Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

Zajęcia
Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

Twoje wyjścia
Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.

W domu
Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.

Połknięcie monety
Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz aż wydali.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.


Przeprowadzka

Niektóre dzieci od maleńkości mieszkają we własnym pokoju, inne śpią z rodzicami w jednej sypialni tudzież łóżku... U nas zawsze była bliskość łóżeczka dziecięcego... tak na wyciągnięcie ręki i po serii nocnych pobudek wspólne spanie... Igor na swojej pierwsze urodziny przeprowadził się na łóżko piętrowe do pokoju starszej siostry, który teraz oficjalnie jest ich wspólnym królestwem. Obawiałam się jak to będzie i czy mały rozbójnik da spać Vi i nam... Ku memu zaskoczeniu wszyscy lepiej się wysypiamy:) Prawdą jest, że przeprowadzka była podyktowana względami bezpieczeństwa... Igor notorycznie wyskakiwał ze swojego łóżeczka i robiło się niebezpiecznie, łóżeczko nie miało wyjmowanych szczebelków i o ile w dzień kaskader robi rożne mrożąc krew w żyłach wyczyny, to w środku nocy, po ciemku, na śpiącego, na głowę... no strach... Decyzja zapadła, zmiana łóżeczka... a za ciosem idąc przeprowadzka. Łóżko piętrowe, bo dzieci chciały... Vi chciała... a i miejsca na zabawę szkoda zabierać. Najprostsze łóżko z barierką na dole... cóż Igor barierkę wyłamał dnia pierwszego... chyba producent nie przewidział, że roczne dziecko zacznie skakać radośnie i jednak mocowanie powinno być solidniejsze... Śpi bez barierki... jak dotąd nie spadł. Nie było żadnego rytuału przeniesienia, pan tata łózko złożył, kupiłam im nową pościel, przyszedł wieczór, po kąpieli i kolacji położyłam Igora w nowym łóżku...nie protestował. Bałam się nocnych migracji... nic z tych rzeczy... Oczywiście nie ma tak dobrze , że Igor przesypia całą noc, o nie! Ale to czy śpi koło nas, czy w osobnym pokoju nie ma na to wpływu, Igor dużo pije, kubek "niakapek" musi być w zasięgu ręki. Igor budzi się pije , śpi dalej, czasem zapłacze, żeby przyjść i się pokazać , że jesteśmy, mama zamelduje się da całusa plecki pomasuje i wraca do spania. Nad ranem przychodzi do nas i albo dosypia wtulony w swój prywatny , ukochany kocyk, albo domaga się śniadania:) Więc chyba moje obawy były zbędne i mój roczny syn był gotowy na przeprowadzkę "na swoje". Gorzej Vi... gdy fascynacja łóżkiem piętrowym i radość z nowej sytuacji minęła... okazało się, że nie chce spać na górze, szuka pretekstu... i tak od dwóch tygodni  śpi w łóżku z młodszym bratem. Jej górne łóżko jest jej azylem, gdy chce w spokoju, bez udziału Igora poukładać puzzle, albo pomalować, śpi na dole... Cóż nie naciskam, mamy umowę, że gdy będzie gotowa wróci do siebie... w końcu piękną pościel różową sobie wybrała i przytulnie sobie na górze zrobiła... I nie żebym była wredna, ale myślę tak sobie, że moment, gdy zacznę odpieluchowywać Igora, pomoże się jej przekonać do spania we własnym łóżku:)




New Generals SS2013