• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

ZOO edukacyjne, czy kontrowersyjne?

-Mamo te zwierzęta są żywe? To znaczy prawdziwe?
- Tak
- To czemu są w klatkach?

I bądź mamo mądra... Vi nigdy nie była w cyrku... bo uczucia mam mieszane... Jako dziecko w cyrku bywałam, jako dorosła, nie popieram takiej formy rozrywki, jako dziecko chyba nawet lubiłam, jako matka nie chcę, żeby moje dziecko, było pozbawione bodźców i ogólnie dostępnych i akceptowanych rozrywek... No i klops. Z zoo spraw wydawała się łatwiejsza, mniej kontrowersyjna... wycieczki do zoo Vi odbywała od małego, uwielbiała podglądać zwierzątka w ogrodzie zoologicznym w Krakowie. Teraz odwiedziliśmy zoo w Gdańsku Oliwie... dzieciaki zachwycone, obwiezione wózeczkiem ( swoją drogą świetny patent, bo nie wyobrażam sobie, żeby Vi pokonała o własnych nóżkach kilometry ogrodu) alejkami między klatkami, wybiegami i elektrycznymi pastuchami... Bardzo długi spacer, niezły trening fizyczny dla rodziców... ale i refleksja była nad warunkami w jakich zwierzątkach żyją... zwłaszcza w pawilonie z gadami, gdzie przerażona Vi stwierdziła, mamo ten smok się tam nie mieści, on zaraz wybije szybę... ZOO miejsce edukacyjnej wycieczki, poszerza horyzonty dziecka, umożliwia obcowanie ze zwierzętami... z drugiej strony miejsce , które pozbawia zwierzęta prawa do wolności, wyrywa je z naturalnego środowiska i robi z nich eksponaty... Staram się uczyć dzieci empatii... od lat jestem wegetarianką... i kołacze się w głowie mej pytanie czy wypad do zoo to barbarzyństwo? Czy zwierzęta są przetrzymywane w więzieniu w nieludzkich warunkach?  Przecież priorytetem każdego zoo jest hodowla i ochrona gatunków zagrożonych...