• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Anikino

Pamiętam "Eldorado" salon zabaw dla dziec w moim rodzinnym mieści, jeden z pierwszych tego typu przybytków... kulki, materace, zjeżdżalnie... pamiętam też , że nie miałam lat kilku gdy pierwszy raz takie miejsce odwiedziłam... Dziś kulkolandia, jak to Vi nazywa, to standard... nawet w markecie możesz dziecko w kulkach porzucić i iść w spokoju zrobić zakupy... nie planowałam zabierać w takie miejsce Igora, Vi miała obiecane... ale  jak widać z załączonym obrazku mój 15miesięczny syn świetnie się bawił... Klasycznie wbiegł i już pozostał między plastikowymi autkami, na trampolinach i w basenach z kulkami... ba nawet jak na dziecko przystało potem nie chciał wyjść i odstawiał dantejskie sceny i gorzkie żale, że mama psuje mu zabawę i pakuje do wózka. Na dobrą sprawę nie wiem na czym polega fenomen sal zabaw dla dzieci... a z perspektywy rodzica widzę, że niektóre takie bawialnie to tandeta i nuda, kilka piłek po najmniejszej linii oporu... Są centra duże, dla dzieci za gwarne, małe kameralne... my mamy nasze ulubione Anikino w Krakowie. Odkąd mieszkamy na wsi wypady do kulkolandii do częstych nie należą... odświętnych raczej rzekłabym... A Wasze dzieci lubią takie miejsca, często je odwiedzacie?