• Koniec niewinności

    Muszę ją uczulić na zagrożenia i dla jej dobra zburzyć bajkowy mit beztroski i bezgranicznej względem dorosłych ufności. Subtelnie wskazać nieakceptowalne zachowania, bestialskie gwałty dorosłych na dziecięcej niewinności. Nigdy nie skąpiąc córce czułości powiedzieć, że dotyk bywa zły, krzywdzący... że nikt nie ma prawa dotykać jej intymnych części ciała...

  • Prawa Murphy'ego dla rodziców

    Dopóki nie zostałam mamą, nie rozumiałam ich potęgi :) Dziś Prawa Murphy'ego pozwalają mi do macierzyństwa podejść z dystansem i uśmiechnąć się w najbardziej absurdalnej sytuacji... Bo przecież prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś jest odwrotnie proporcjonalne do pożądania tego zdarzenia... i rodzice, to wiedza najlepiej...

  • Wychować Chłopca

    Podobno aby "dobrze" wychować chłopca matka musi być szczęśliwa, silna, pewna siebie...

  • Cyberpacjenci Dr Google

    Już 8 mln polskich internautów poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia, chorób i ich leczenia. Zanim odwiedzą lekarza najpierw szukają w internecie informacji o objawach, z którymi mają do czynienia

Jeziorny post

Wiecie jak się pracuje w domu i ma małe dzieci, to czas się zaciera... złośliwi powiedzą, że mam cały czas wakacje, highlife... więc dlatego zacierają mi się dni tygodnia, miesiące... tak jak umknął mi fakt, że są wakacje:) Chociaż słowo wakacje chyba straciło na znaczeniu, gdy skończyłam liceum... A więc tak mamy WAKACJE, lipiec, lato w pełni... Nienormowany czas pracy pozwala nam jechać ad jezioro w środę w południe, na maile odpisać leżą na kocu pod drzewkiem , nogi mocząc w jeziorze... No i mieszkam na Warmii, więc zgęszczenie jezior znaczne... a my wstyd się przyznać w tym sezonie letnim nad jeziorem nie byliśmy... więc dziś to nadrobiliśmy, zebraliśmy się, wyplażowaliśmy się... nawet przed deszczem zdarzyliśmy... plus dowiedziałam się że przez najbliższe dni ma padać... świetnie, bo ja mam w łazience tonę prania... Igor po szczepieniu kiepski się czuję, więc skupił się na siedzeniu na trawie, konsumpcji i lekturze, Vi siedziała w wodzie, aż zsiniała z zimna...  Wymoczeni, dotlenieni, wpałaszowali kolację i śpią...  A ja staram się nadrobić zaległości...bo niebawem wieziemy Vi na wakacje do prababci i będę kilka dni offline...


















A tak na marginesie Vi to ma wakacje od 4 lat non stop:) I pewnie Igor też będzie tak miał:)